Grecja wczasy tanio

Widzisz posty wyszukane dla zapytania: Grecja wczasy tanio




Temat: facet płaci za utrzymanie domu?
No mniej więcej, chociaż nie zupełnie. Wiadomo, że kiedy się jedzie
na wakacje, to wydatków robi się więcej i dla dziecka się kupuje
więcej, tj. różne leki, ubrania, filtry przeciwsłoneczne,
pieluchomajtki (byliśmy w Grecji)-strasznie to wszystko drogie. W
sumie w m-c kwietniu wydałam na to ok. 1600 zł (oczywiście sporo
rzeczy zostało na następny m-c). Mąż zapłacił za wczasy, tj. 1600 zł.
(dostałam z pracy bon 900 zł gratis, dlatego tak tanio) Ja
dopłaciłam jeszcze do tego 100 zł (bo powiedział, że już 100 zł to
chyba mogę dopłacic).
Oczywiście mąż cały czas mówi, że to on nas utrzymuje, że ja to
przecież nic prawie nie wydaję, itd.
Najbardziej to jest upokarzające, że wydaję więcej od niego (nie
jestem rozrzutna) a on jeszcze mówi, że to on utrzymuje.
No właśnie ja jestem tego zdania, że mąż powinien w większości
utrzymywac swoją rodzinę (nie z przymusu, tylko tego chciec - taką
miec ambicję), a mój to ma ambicję, ale słowną, niczym nie popartą.
Ostatnio jak byłam z mężem w sklepie i wzięłam zmywaki za 2 zł, to
się spytał czy sama nie mogę ich sobie kupic (o zgrozo). Jak dziecko
ma katar i biorę 2x10 husteczek to odkłada jedną paczkę i mówi, że
nie będziemy tyle brac bo się więcej zużywa. Wszystko wylicza i sępi.
Pomijając fakt, że oprócz tego mamy też inne poważne problemy. Może
gdyby ich nie było nie zwracałabym na sprawy finansowe uwagi.



Temat: Bułgaria
Bułgaria
Kochani, w tym roku w drugiej połowie sierpnia wybieramy się do Bułgarii. Z
uwagi na to, iż nie posiadamy na tyle wytrzymałego autka jesteśmy zmuszeni
wybrać wczasy autokarowe. Mamy na oku biuro Tramp Travel, z którym byliśmy w
Grecji i Chorwacji, ich oferta dotyczy Słonecznego Brzegu-hotel Kokiche lub
Tundja albo Nessebaru-apartamenty. Chce zapytać czy ktoś był z tym biurem w
Bułgarii, w tych hotelach lub apartamentach (jaka jest jakość apart.). Jak
kształtują się ceny, biuro nie oferuje wyżywienia, bo jest ono niby bardzo
tanie. Może wiecie czy tak jest faktycznie, jakieś przykładowe ceny? Dziękuję
za wszelkie informacje.





Temat: Totalna drożyzna Chorwacji...
> Poza tym, różnica pomiędzy nami Polakami, a innymi nacjami np.
> Niemcy, Czechy itp. jest taka, że jak oni jadą na wczasy to żyją
> pełnią życia - stołują się w knajpkach, zajadają się morskimi
> specjałami, korzystają z rozrywek.

Nie twórz mitów. Na jakiej podstawie formułujesz takie uogólnienia. Masz wiedzę
na temat statusu majątkowego, motywów zachowań i potrzeb osób, które na
wakacjach obserwujesz i na podstawie których ferujesz takie stereotypowe sądy?
Chyba nie dane Ci było widzieć w Chorwacji, Grecji lub Włoszech Niemców,
Holendrów czy Czechów przywożących nie tylko własne piwo, ale też jedzenie.
Jednostkowe doświadczenia nie są wystarczającą przesłanką do takich opinii jak
Twoja.

My Polacy po prostu
> tak mamy - na wakacjach chcemy się "nażreć", ale tanio, chcemy jak
> najwięcej zobaczyć ale najlepiej gdyby było za darmo i oczywiście
> nie potrafimy lekką ręką wydać te parę groszy więcej, żeby mieć
> fajne wspomnienia z wakacji.

Błyskotliwa konkluzja. Rozumiem, że inne niż nasza nacje chcą na wakacjach
"nażreć" się drogo i "lekką ręką" wydają pieniądze, by mieć fajne wspomnienia z
urlopu, my, oczywiście, takich miłych wspomnień mieć nie chcemy. Skąd o tym
wiesz? Prowadziłaś/-eś jakieś miarodajne badania porównawcze, czy to tylko Twoje
wrażenia wynikające z intuicyjnego odbioru rzeczywistości?



Temat: Gdzie jechać na10 dni z 1 rocznym beby (Chorwacja)
JJ, biorę to pod uwagę. Nawet się nad tym zastanawiam tylko nie wiem gdzie z
takim dzieckiem mógł bym jechać. Sprawdzę te kraje co podałeś. Grecja, Turcja
itp. do tego samolot kojarzy mi się z drogim interesem, dziecko w samolocie -
nie wyobrażam tego sobie. Chorwacja uchodziłą zawsze za tanią. Ale masz też
racje. Wykupić jakieś wczasy poza sezonem, siedzieć przy basenie i mieć wszystko
w nosie, a wycieczki zostawić na potem. Jestem na etapie szukania, więc jeśli
znajdę jakąś ciekawą ofertę to chętnie skorzystam.



Temat: Wykolejeni z Triadą !!!!! cd. i cdn...
moje trzy grosze...
z Triady mozna pojechac na "all inclusive" i za 1900 zl (vide: biuro studenckie
Foster, nawet chyba ten sam hotel :), ale wtedy trzeba sie powaznie zastanowic
skad tak niska cena = adekwatna do jakosci. Nie sadze zeby to sie nadawalo
do "superwizjera" (czytalam i poprzedniego posta i zastanawialam sie coz to za
skandaliczne rzeczy mialy tam miejsce). Gdyby w pokojach byly szczury i
karaluchy to faktycznie bylby skandal. Jak dla mnie Triada ma mnie dowiezc
bezpiecznie na miejsce tam i z powrotem i zakwaterowac w w miare czystym
obiekcie bez robali, wyzywienia nie biore bo nigdy mi nie
odpowiadalo "stolowkowe" jedzenie na wczasach, wole jechac do apartamentu,
zaplacic o polowe taniej i jesc to co chce i kiedy chce.
Naprawde nie wydaje mi sie to az tak wielka tragedia, chociaz rozumiem ze
spodziewali sie Panstwo czego innego ( w mysl zasady: place-wymagam :).
Problemy z ciepla woda...to sie akurat w Grecji zdarza czesto bo woda jest
podgrzewana bateria sloneczna na dachu. Niestety w lepszych hotelach tez.

PS: skandal zywieniowy to mialam w Paryzu, kiedy to biuro podrozy T.T.Ricardo
wiozlo z Polski w bagazniku autokaru najtanszy pasztet, ktory potem podawano
nam, turystom, na sniadanie i do kanapek w "lunch packetach". Oczywiscie w
cenie wyjazdu bylo wyzywienie 2 razy dziennie + lunch packet we francuskim
hotelu, jednak nikt nie przypuszczal ze 12 dni bedziemy jesc polski pasztet,
ktorego nie kupilabym i nie jadla w Polsce, wiec we Francji tez nie.

Pozdrawiam i mam nadzieje ze wyjazd jednak byl udany, w koncu na Rodos jst tak
pieknie...




Temat: No i co z tymi lotami...???
kurde jest super - wszyscy nam zazdroszcą....
a my możmy latać wszędzie gdzie chcemy - zarówno za parę złotych tanimi liniami,
jak i liniami 'normalnymi' - od USA i Kanady, po morze Śródziemne, Paryż,
Włochy, Egipt, Grecję Turcję - włączając oczywiście wszystkie możliwe wyloty na
wczasy...

po prostu jest super - żyć nie umierać :)



Temat: ZACIĄŻONE kronika
20. tania 75 po poronieniu
Dziewczynki !!!
W marcu tego roku tak samo rozpoczęłam ten cudowny dla mnie wątek...niestety
wtedy dzidzius zaraz na początku, w 6 tyg przestał sie rozwijac ((
Teraz to - mój 4 cykl po łyzeczkowaniu i.........
UDAŁO SIE!!!!!!!!!
Test ciążowy zrobiłam na wczasach, w dniu urodzin, gdzie przez tydzień
wyluzowałm sie absolutnie ))Opalałam sie, szalałam z mężem na motorze i
popijałam drinki wśród pięknych greckich krajobrazów.
Cały czas czułam nabrzmiałe jajniki i to dawało mi nadzieje.
A jak zrobiłam test i wyszły upragnione dwie kreseczki to ryczałam jak bóbr...

Dzisiaj potwierdziłam w domku - JEST!!

Jednak boje sie aby sytuacja się nie powtórzyła..chociaz jest innaczej bo
wtedy w 16 dniu po owu druga kreseczka była bardzo słaba a teraz jest mocna!!!

Puuuuuuszczam całą mase fluidków!!! - łapcie!!!!!!!!!!!




Temat: napoje do kolacji przy opcji HB
No fakt- raczej się coś bierze...;-)
Rzecz jasna nie tylko w Grecji...
Nie twierdzę,że to tanio wychodzi, ale skoro stać nas na te wczasy, to chyba i
mineralna raz dziennie do bankructwa nas nie doprowadzi :-)
A "butlę" (na dzień..:-)czy inne trunki mozesz sobie spokojnie kupować w
najbliższym (albo i nie- ale najtańszym w okolicy;-) markecie, znajdziesz taki,
spoko.
pzdr:-)



Temat: Gdzie za 2000zł (wycieczka+zycie) do Europy?
Dobre wspomnienia bedziecie mieli z Grecji.
Kto tam pojedzie najczesciej marzy by tam wrocic.
Polecalbym Rodos, miasto Faliraki.
Nie jest to urocze, emanujace greckimi klimatami miejsce.
Ma jednak swoje zalety. Faliraki jest miastem nastawoionym wylacznie na
turystow, szczegulnie mlodych z ograniczonym budzetem.Masa tanich sklepow,
tawern i dobra siec klimatyzowanych autobusow.
Sprawdzcie w Triadze oferte hotelu Matina.
W 2008 przy wczesnej rezerwacji 1800 zl/osobe za 2tyg.*** z HB, aneks kuchenny i
co najwazniejsze, klimatyzacja w cenie.
Jest jedno ale.
2000 to malo. Musicie zabrac min.300 E/osobe.
Oszczednosci oszczednosciami ale jestescie na wczasach i co nieco trzeba wydac.
Do tego rozsadni ludzie zostawiaja rezerwe na powrot bo wszystko sie moze
zdarzyc a do domu daleko.




Temat: Dlaczego jeździcie z biurami ?
Zwiedzanie,zdecydowanie sama.Na własnej skórze przetestowałam opcję z biurem i
indywidualnie i nic mnie już nie przekona do objazdówki zorganizowanej.Samemu
było dużo taniej i dużo przyjemniej.A wczasy ? Próbowałam w zeszłym roku
pojechać indywidualnie do Grecji.Wziąwszy pod uwage loty czarterowe,połączenia
promowe,dojazd na miejsce,podróż w jedną stronę miała trwać trzy dni.No to
dałam spokój.Ale nie twierdzę,że tak nigdy nie pojadę.Biuro to wygoda,a za
wygodę się płaci.



Temat: Teneryfa-Lagos de Cesar,Oro Negro
Witaj! Szkoda że tak późno znalazłem twoje zapytanie, bo naprawdę mógłbym Ci
polecić Hotel Catalonia Oro Negro, bo tak on się dokładnie nazywa. Same Las
Americas jest dość głośne, ale hotel jest oddalony od tej głośniejszej ulicy, co
nie oznacza że jest na jakimś uboczu, bo jest naprawdę dobrze położony. Mnie nic
w nim nie brakował i znajomym z którymi rozmawialiśmy na miejscu również. My
mieliśmy pokój od strony ogrodu, więc było cicho, ale są jeszcze pokoje od
basenu i ulicy.Pokoje od strony ulicy mają podwójne okna, ale siedząć na
balkonie można poczóć pewnien dyskomfort. Gośćmi tego hotelu są przeważnie
anglicy, zresztą jak całej Teneryfy.Jedzenie bardzo dobre i dużo, nie wyobrażam
sobie wynajęcia apartamentu z kuchnią, gdzie trzeba siedzieć i gotować, no chyba
że masz dużo pieniędzy i stołujesz się w restauracjach, ale z tego co
przeczytałem to raczej chcesz coś taniego znaleść. Apartamenty są może lepiej
użądzone, ale wczasy nie są do stania przy garach. W hotelu od wiosny jest
klimatyzacja, co daje bardzo dużo w upalne dni.
Polecam ten hotel. Lagos De Cesar nie znam, ale hiszpańskie 4 gwiazdki są
napewno lepsze od 4 gwiazdek greckich.



Temat: _____ Jakie CENY w Kalabrii? _______ noclegi?
W Portugalii byłem w ubiegłym roku. Jest taniej, na poziomie Grecji.
Wejdź na niemieckie portale turystyczne, z których jeżdżę od 4 lat.
W tym roku w lipcu jadę (rodzina 4 osobowa) na Sycylię. Mieszkanie
60m od morza, k. Palermo, 3 pokoje, łazienka, WC, kuchnia, taras -
50 euro za mieszkanie za noc. Płacę 600 euro za 12 dni. W ub. roku
Portugalia 65 euro za takie samo mieszkanie w lipcu.
www.ferienwohnungen.de/europa/
Wydaje mi się, że trochę za późno zabierasz się za szukanie tańszej
oferty. Ja rezerwowałem w styczniu. Niemcy szczególnie wcześnie
rezerwują wczasy;już późną jesienią. Oni potrafią liczyć!!!



Temat: a może majówka w Grecji???
a może majówka w Grecji???
poszukuję osoby, która ma ochotę pojechać do Grecji (Riwiera
Olimpijska) w terminie 25.04 - 04.05. Są to bardzo tanie wczasy:)))
A ja po prostu nie chcę dopłacać do jedynki;]



Temat: Gdzie rezerwowac wycieczki zagraniczne www podajci
Gdzie rezerwowac wycieczki zagraniczne www podajci
chcemy w czerwcu wybrac sie na wczasy do grecji moze znacie jakies
strony gdzie mozna tanio kupic wycieczki(zarezerwowac przez
internet).z gory dziekuje!!



Temat: Przepiękne wakacje z Gandalf Travel
to raczej tanie wczasy, Europa: Grecja, Chorwacja, Czarnogóra,
Hiszpania, egzotyki jeszcze u nich nie widziałam..



Temat: Biuro podróży ABC ?
Biuro podróży ABC ?
Czy ktoś z państwa słyszał o biurze podróży - ABC?
Podobno mają w ofercie tanie wczasy nad morzem ( Chorwacja, Grecja) z
przelotami. Gdyby ktoś państwa miał jakieś namiary na to biuro
to bardzo proszę o informację.
Ewa




Temat: Z czego biedni lekarze sie utrzymuja?
ja już ci mówiłem że to nie chodzi o to czy ktos wyjeżdża za granicę. Chodzi o
to żeby wczasy lekarza rodzinnego były tanie. Niech jedzie sobie nawet na
Ukrainę np. nad jezioro Świteź. Taniej go wyjdzie niż Grecja.



Temat: wakacje z Tramp Travel - koszmar
To sie przejedzź PKS. Tramp Travel to tania oferta dla niewymagających
wczasowiczów. Ceny niższe niż nad bałtykiem a przeciętny kowalski może zobaczyć
np. grecję za 700zł.



Temat: Wolimy polskie morze zamiast egzotycznych kurortów
Do Kubik - Kreta jest najtańsza z całej Grecji, a od Egiptu tańsza
jest Tunezja.

W Polsce nadal nie jest taniej, natomiast największą wadą polskich
wczasów jest jednak ruletka pogodowa. Trafić 2 tyg deszczu nad
morze, no to można się pochlastać



Temat: Rainbowtours-prosze o opinie
Rainbowtours-prosze o opinie
Jest to w miare tania oferta. Czy można zaufać tej firmie ? Chodzi mi o
Grecję. Co polecacie z tej oferty ? Na wczasy rodzinne.



Temat: biuro turystyczne BEATUR
Sadzę,ze należą sie wyjaśnienia osobom, ktore czytają te nieuczciwe
inforomację na temat wyjazdu.
1. Vouchery przesłane na adresy emailowe w termnie, jedyna zmiana
to wyjazd z Lublina, który odbył się w dniu 02.09.09 o godz. 02:00,
zamiast w dniu 01.09.09 o godz. 18:00 z prostego powodu, liczba osób
wyjeżdzających wynosiła 7 i byli to klienci wyjeżdzający z Lublina
do Grecji więc w ramach ograniczenia czasu przejazdu wyjazd został
opóźniony.
2. Na voucherze kązdy otrzymała informację na temat powrotu i że
powrót będzie tylko do Warszawy.
3. Oczywiście, że na zapytanie Klientów dlaczego nie gwarantujemy
powrotu do Lublina została udzielona informacja przed wysłaniem
voucherów,że grupa liczy 7 osob i zgodnie z warunkami uczestnictwa
moglibyśmy ją odwołać. W trosce o Klienta, aby nie odwoływać
zaplanowanego urlopu w Grecji w wybranym terminie i aby nie
proponować zniany terminu dla tych klientów z Lublina
zaproponowaliśmy powrót z firma partnerską do Warszawy, na co
wyrazili zgodę i podjeli decyzje o wyjeździe będą w pełni
świadomi,że powrót jest tylko do Warszawy.
3. Autokar do jechał na rano do Grecji ponieważ nie było kolejek na
granicach, podróż była któtka i trwała ok. 27 godzin.
4. Zgodnie z nasza oferta zakwaterowanie w apartamentach jest od
godz. 15:00, ponieważ sprzątaczki muszą mieć czas na posprzątanie po
wykwaterowaniu grupy poprzedniej,która opuszcza apartamenty do godz.
09:00.
5. Nasz kontrahent proponuje wycieczki fakultatywne we własnych
cenach, a klient ma prawo wyboru wśrod konkurencji w lokalnych
biurach podróży i nie jest zobligowany do zakupu u naszego
kontrahenta.
6. W rozmowie telefonicznej przed powrotem z Grecji z jednym z
rodziców osoby powracającej, proponowaliśmy możliwość wynajęcia busa
który odbierze klientów w Warszawie i przywiezie do Lublina, ale
rozmówca stwierdził,ze buse liniowym z Warszawy do Lublina będzie
taniej, ponieważ wczasy w Grecji kosztowały ok 580 zł/os, to nikt z
klientów nie zapłaci za po 100 zł/os za powrót busem do Lublina, jak
za bilet w busie liniowy zapłaci 20 zł/os lub 25 zł/os.

Sadzę,ze nie ma sensu ropisywac się więcej ponieważ właściciel tego
nieuczciwego posta i tak będzie przedstawiał swoje stanowicko, do
końca bezwzgledu czy ma rację.



Temat: Sposoby PISuarów na kopoty w szpitalach
loraphenus napisał:

> Czyli żerujesz na głodzie kasjerek i ich trudzie by szły do pracy.

Bzdura. 2 zł za 30 km to tyle co nic. W PKP taki bilet kosztuje 6 zł
co najmniej.

> Wyłudzasz pieniądze z dotacji -kasjerka ma miec za darmo przejazd.

Bzdura. Za darmo ma inwalida wojenny.

< Skoro kasjerka płaci podatki dzięki którym powinna mieć przejazd
>za darmo to busiarz śmie zbierać na terenówkę i wczasy w Grecji.

Nie mam terenówki.

> Busiarze powinni wozić kasjerki te 30 km nie za 2 złote ale za 1
grosz.

2 zł za 30 km to i tak bardzo tanio.

> W końcu 1 grosz to nie jest darmo a kasjerki płacą podatki na to
by jeździć za darmo. Busiarz zbiera na terenówkę i wczasy w Grecji.

Bzdura.

> Bilet dla kasjerki powinien być za 0,01 zł czyli 1 grosz. Wtedy
nie będzie darmowy. Jeśli busiarze się nie zgodzą- czołgać po
poligonie, konfiskować

Bzdura. 2 zł za 30 km to i tak bardzo tanio - nawet na Ukrainie jest
drożej.

> Rządam aby bilety dla kasjerek - skoro prawo zabrania darmowych -
były po 1 grosz- w końcu kasjerki jako przedstawicielki Narodu
Polskiego płacą podatki na darmowe przejazdy a nie na terenówki
busiarzy i wczasy w Grecji.

2 zł za 30 km to i tak bardzo tanio.

> A skoro busiarz chce 2 zł to znaczy że jego wydajność jest za
niska . W Ungabunga busiarze są 200 razy bardziej wydajni.

No chyba tylko wtedy jak wiozą busem 100 osób ale u nas tyle się nie
zmieści.

>
> Dlatego powinno się płacić od wydajności. Skoro w Ungabunga
busiarze są 200 raz y wydajni to polskim busiarzom powinno płacić
się 200 razy mniej. Czyli 1 grosz z
> a przejazd 30 km.

Bzdura. Samo paliwo kosztuje więćej



Temat: lekarze pławią się w luksusie - szok!!!
> czemu się nad sobą użalasz? Trzeba było zostać lekarzem rodzinnym to
> pracowałbyś 10 godzin dziennie i z bani. Weekendy wolne, żadnych dyżurów,
> wysokie zarobki, wczasy w Grecji narty w Alpach.
>
> Nie miej pretensji do świata. Miej pretensje do siebie, że wybrałeś złą
> specjalizację.

Nie, dziękuję, postoję. Za nic w życiu nie zamieniłbym się z żadnych lekarzem
rodzinnym w polskich warunkach. To ciężka praca i niesamowicie obciążająca. Ja
bym nie potrafił. Pracowałem kiedyś krótko w POZ-cie i uciekłem. Tam ludzie
przychodzą ze wszystkim, dosłownie z każdą chorobą, jaką możesz sobie wyobrazić.
Byłem dobrym studentem, na stazu byłem zaangażowany, wydawało mi się, że znam
się na medycynie, ale POZ mnie przerósł. Nie możesz ich dobrze zbadać, bo nie
masz ani czasu ani warunków, a masz postawić dobrą diagnozę i jeszcze dobrze i
tanio leczyć. To jest ciężka praca, słabo opłacana. Gdyby z tego były jeszcze
jakieś sensowne pieniądze to owszem. Ale dla wczasów w Grecji lub nart w Alpach
to się nie opłaca.

Pracując na detoksie też stykam się z różnymi sytuacjami, od andrologii po
choroby zakaźne, a więc zdecydowanie nie psychiatrycznymi. Ale tam mam czas,
żeby zajrzeć do książki, do wytycznych, skonsultować się. Lekarz rodzinny jest
sam jak palec. Na zachodzie ma informacje zwrotne od specjalistów, do których
wysyła (dostaje od nich listy z opisem), w Polsce - nic. Nawet na swoich błędach
nie można się uczyć.

Ty myślisz, że to przykładowo łatwo przyłożyć stetoskop i wykryć raka płuc? Nikt
na świecie nie potrafi, ale polski lekarz rodzinny ma umieć. Bo jak wyśle
pacjenta na RTG, to na ten dzień nici z kolacji...



Temat: Nauczyciele tracą ośrodek wczasowy
Nauczyciele tracą ośrodek wczasowy
Pamiętacie ? Soli-darność ! Soli-darność !
Złośliwe komuchy, zamiast realizacji 21 postulatów, oraz zachowania
pozostałych socjalnych przywilejów jakie przysługiwały przez okres
PRL-u, zafundowali nam wolność, demokrację, kapitalizm i
nową ,czarną siłę przewodnią.
Tanie wczasy ? tylko z Caritasem, ze skierowaniem od proboszcza albo
rodziny 'Radia Maryja'. Jeżeli rząd, ma do wyboru dotacje dla
emerytowanych nauczycieli, a Kościoła Katolickiego, zawsze wybierze
tych drugich.
Tani hotel dla nauczycieli z całej Polski w Krakowie przy
ul.Lubelskiej, został zlikwidowany, pomieszczenia zostały przejęte
przez biurwy z Wydziału Oswiaty, bo nowa władza musi mieć miejsca
pracy dla swoich bliskich i znajomych, w ustronnych miejscach, tak
aby nie zarzucano im nepotyzmu. Oni jeżdźą na wczasy do Grecji.
Ośrodki wczasowe przejmie Caritas , albo inny podmiot kościelny. Co
tu się dziwić, że zdecydowana większość ludzi na Białorusi stoi
murem za dyktatorem Łukaszenką.
Ludziom nie marzy się powrót PRL-u, ale poziomu życia przynajmniej
takiego , jakie mieli niemieccy emeryci, 20 lat po wojnie, która
zrujnowała ich kraj. Tylko , ze tam, nie ma uprzywilejowanych ,
świętych krów, debilnych zapisów ustawowych, rozdawnictwa
państwowego mienia, braku kontroli , bezpodstawnych zwolnień z
podatków, bandyckiego konkordatu, ojca Rydzyka oraz debilnych
polityków którzy żyją przeszłością i nawołują do waśni i konfliktów
z najbliższymi sąsiadami. Będziemy mieli drugą Irlandię, tylko ,ze
tą z okresu wielkiego głodu, gdzie największym skarbem były kartofle.
Aby Polska rosła w siłę, a czarnym żyło się dostatnio !




Temat: Dlaczego lekarze zakładają rodziny...?
Aronku czy wiesz ile KUSU placa rolnicy? Jedna chora pozadnie babcia,
ktora wymaga leczenia operacyjnego, pochlonie KRUS calej wsi z ostatnich co
najmniej 20 lat. Za druga babcie i wypadki po pijaku na traktorze zaplacisz ty
(jesli pracujesz), tango45, laguna, ja i wszyscy pozostali pracujacy. Dlatego
jak ty lub ja zachoreujemy to sie okaze, ze nasze ciezko zapracowane skladki
juz zostaly wydane na leczenie babci i Tomografie komputerowa glowy
bezrobotnych alkoholikow, czy tez przyzwoitych bezrobotnych pracujacych na
czarno. Dla nas moze juz nie byc badan, bo np z powodu braku funduszy duzo
szpitali zamyka swoje laboratoria, ani tomografii, bo jak sie zepsuje to
dyrektor szpitaLA nie ma funduszy na zreperowanie. ZUS nie idzie na lekarzy ani
nawet na sluzbe zdrowia , ZUS jest na renty , emerytury i zwolnienia, a to
glowna czesc potracanej ci skaladki, Podatki ida na urzednikow, poslow ( w
przypadku poslow samoobrony dwadziescia pare diet na dzien dobry zajeli
komornicy)wojsko policje, rozne programy ministerialne w tym rezydentury. Ta
mala czesc , ktora pozostala to skladka zdrowotna za ktora refunduje sie leki i
na to idzie ok 50% funduszy, chorych powaznie ktorzy tej skladki nie placa np.
mundurowi nie placa ZUS ani zdrowotnbego wiec do smierci ich utrzymujemy. No i
ida takze na pensje dla personelu. W moim szpitalu juz teraz sanitariusz
odpowiednik salowej i pielegniarki zarabiaja wiecej niz lekarze rezydenci .
Uproscilam zagadnienie bardzo zebys mial mozliwosc wyobrazenia sobie jak
daleko od skladek do lekarskich pensji. Co do lekarzy rodzinnych to lepiej zeby
diagnozowali tych ktorzy kwalifikuja sie naleczenie, ale o nie o tym .
Czy wiesz ze juz twoje poglady od jakiegos roku wszyscy znamy, czy
zdobywajac nowa wiedze i doswiadczenie, czytajac w wolnym czasie rozne fora
internetowe nie zmieniles swoich opini na zaden temat? Jesli nie to dlaczego
zastanow sie? I od kiedy jestes tak niezmienny niereformowalny w swoich
pogladach?
Wczasy w Grecji to luksus mozna jechac do Tunezji Turcji wyjdzie znacznie
taniej. I taniej niz w Polsce.



Temat: co sądzicie o biurze podróży OSKAR
Grecja-Paralia z Oskarem
Witam,
chciałbym podzielić się z Wami moją opinią o wczasach z Oskarem. Wróciłem
04.07.09 z Grecji i postaram się aby moja ocena była obiektywna. Tak więc,
miejsce wypoczynku - Paralia jest bardzo ciekawe i atrakcyjne dla tych, którzy
chcą poplażować, pozwiedzać Grecję i przede wszystkim porobić zakupy. Paralia to
jedne wielkie centrum handlowe, jest gdzie wydać euro, niestety prawdziwej
Grecji tam nie zobaczycie, komercja w czystej postaci. Lepiej jest na
wycieczkach, byle nie z rezydentką Oskara, panią Tasulą. Imprezy droższe średnio
o 10 euro, a jakość często niższa (tak było w przypadku wieczoru Greckiego). My
osobiście korzystaliśmy na miejscu z biur Smart Trawel i byliśmy zadowoleni.
Zresztą w Paralii jest bardzo dużo biur podróży z polskimi przewodnikami i nie
trzeba się godzić na droższe usługi biura rekomendowanego przez Oskara. Nasz
rezydent - pani Tasula - stwierdziła zresztą na końcu, że nas nie zna i nie lubi
bo nie wykupywaliśmy u niej wycieczek, no i bardzo dobrze Jeśli chodzi
apartamenty to są przyzwoite, chociaż brakuje półek na ciuchy a naczynia są byle
jakie, potłuczone i każde z innej parafii, jednak na wakacjach to nie jest
problem. Największą porażką był przejazd autokarem. Na każdym kroku widać było
brak koordynacji, nerwy i niską kulturę pracowników Oskara. Dotyczy to zwłaszcza
przejazdu do Grecji, gdzie kierowca był bardzo nie uprzejmy i traktował
pasażerów jak największe zło. Przykład: w czasie jazdy padało mocno, aż nad moją
córką zaczął przeciekać dach w autobusie! Krople deszczu z sufitu padały na moje
dziecko, a kierowca poproszony o interwencję odfuknął, że co on może zrobić i że
mam sobie dzwonić do biura Oskara, to może mi pomogą. Po prostu zgroza! Ponadto
ogromne opóźnienia w odjeździe autokarów. W Grecji pokoje opuściliśmy o 9.30 a
odjechaliśmy stamtąd o 1.00 w nocy. A przy tym żadnych przeprosin, czy choćby
filiżanki herbaty lub kawy w trakcie oczekiwania. Nie zgadzam się przy tym z
niektórymi opiniami, że jak coś nie jest drogie (bo o tanich wczasach to raczej
mówić nie można) to od razu ma być kiepskie. Nie chodzi przecież o luksusy tylko
o kulturę osobistą obsługi oraz dobrą organizację wypoczynku, które to rzeczy
mają najmniejszy wpływ na cenę. Podsumowując, ze względu na fatalnie
zorganizowany transport oraz bardzo niską jakość opieki rezydenta, nie polecam
wczasów z Oskarem.
Pozdrawiam, tomek



Temat: co sądzicie o biurze podróży OSKAR
Witam, Ja wróciłem 04.07.09 z Grecji i postaram się aby moja ocena była
obiektywna. Tak więc, miejsce wypoczynku - Paralia jest bardzo ciekawe i
atrakcyjne dla tych, którzy chcą poplażować, pozwiedzać Grecję i przede
wszystkim porobić zakupy. Paralia to jedne wielkie centrum handlowe, jest gdzie
wydać euro, niestety prawdziwej Grecji tam nie zobaczycie, komercja w czystej
postaci. Lepiej jest na wycieczkach, byle nie z rezydentką Oskara, panią Tasulą.
Imprezy droższe średnio o 10 euro, a jakość często niższa (tak było w przypadku
wieczoru Greckiego). My osobiście korzystaliśmy na miejscu z biur Smart Trawel i
byliśmy zadowoleni. Zresztą w Paralii jest bardzo dużo biur podróży z polskimi
przewodnikami i nie trzeba się godzić na droższe usługi biura rekomendowanego
przez Oskara. Nasz rezydent - pani Tasula - stwierdziła zresztą na końcu, że nas
nie zna i nie lubi bo nie wykupywaliśmy u niej wycieczek, no i bardzo dobrze
Jeśli chodzi apartamenty to są przyzwoite, chociaż brakuje półek na ciuchy a
naczynia są byle jakie, potłuczone i każde z innej parafii, jednak na wakacjach
to nie jest problem. Największą porażką był przejazd autokarem. Na każdym kroku
widać było brak koordynacji, nerwy i niską kulturę pracowników Oskara. Dotyczy
to zwłaszcza przejazdu do Grecji, gdzie kierowca był bardzo nie uprzejmy i
traktował pasażerów jak największe zło. Przykład: w czasie jazdy padało mocno,
aż nad moją córką zaczął przeciekać dach w autobusie! Krople deszczu z sufitu
padały na moje dziecko, a kierowca poproszony o interwencję odfuknął, że co on
może zrobić i że mam sobie dzwonić do biura Oskara, to może mi pomogą. Po prostu
zgroza! Ponadto ogromne opóźnienia w odjeździe autokarów. W Grecji pokoje
opuściliśmy o 9.30 a odjechaliśmy stamtąd o 1.00 w nocy. A przy tym żadnych
przeprosin, czy choćby filiżanki herbaty lub kawy w trakcie oczekiwania. Nie
zgadzam się przy tym z niektórymi opiniami, że jak coś nie jest drogie (bo o
tanich wczasach to raczej mówić nie można) to od razu ma być kiepskie. Nie
chodzi przecież o luksusy tylko o kulturę osobistą obsługi oraz dobrą
organizację wypoczynku, które to rzeczy mają najmniejszy wpływ na cenę.
Podsumowując, ze względu na fatalnie zorganizowany transport oraz bardzo niską
jakość opieki rezydenta, nie polecam wczasów z Oskarem. Pozdrawiam, tomek



Temat: Kto zalega w Grecji
Kto zalega w Grecji
Sprawa niezaplaconych hoteli za poprzednie sezony jest notorycznie w Polsce
przemilaczana. Nikt z greckich Hotelarzy nie chce byc uznany za tego wrednego
i wypasc z rynku. Ipuki nie odbywa sie to na turystach to nie powinno to
nikogo martwic, tyle ze jak sobie firmy wyobrazaja zaplacenie za poprzedni
sezon w tym roku, ktory przeciez jest deficytowy dla biur podrozy? ktos
zacytowal artykul o Big Blue, ze ma zaleglosci. I dalej dziala. przypomne tu
juz zacytowana Alpine, biuro padlo bo mialo zaleglosci, min w PLL LOT a takze
w Grecji. Raz, dwa moæa sie tak przslizgnac ale w koncu przewoznik nie
zabierze ludzi z lotniska a hotelarz wygoni na plaze. Scenariusz zawsze jest
ten sam. Bardzo tanie wczasy to zawsze loteria, bo ich niska cena wynika po
prstu z tego, ze Polski tour operator za cos nie placi. A biura maja teraz
taka strukture, ze po upadku wlasciciel za nic nie odpowiada i juz nastepnego
dnioa moze dzialac pod inna nazwa, np z dodatkiem tour lub trvel, albo jak w
przypadku Alpiny, pod zupelnie inna nazwa. Jesli np triada sprzedaje wyjazdy
po 800 lub mniej, a sam przelot kosztuje 200 USD, to kto za to zaplaci? Za
objazdowki oragnizowane przez Triade, niektorzy greccy przewoznicy pieniedzy
nie dostali. No bo skad przeciez ich triada nie drukuje. Hotele maja
odroczone terminy wiec tez jest kwestia czasu ze przestana ludzi przyjmowac.
Bratniak z takimi dlugami zakonczyl zeszly rok, ze jego kontrachent musial
sie ukrywac bo nie zaplacil za hotele. taki przypadki mozna mnozyc. A cecha
wspolna ich jest to, ze sprzedaja wczasy ponizej kosztow, nakrecaja spirale
dlugow, a w koncu, w trakcie sezonu oglaszaja upadlosc, albo staja sie
tematem bulwarowek szukajacych skandali. Nie trzeba byc tu ekonomista by
zauwazyc kto wpada w coraz wieksze dlugi ani filozfem by widziec jak w pewnym
momencie sie to konczy dla turystow.
Na zakonczenie napisze, ze zdaje sobie z tego sprawe, ze nikt sobie tego nie
bierze do serca, bo o dlugach Alpiny pisano w gazetach, a i tak ludzie
tlumnie wykupywali ich oferte. Skoro tak wielu ludzi ma nature hazardzistow,
chyba wiec sie godza z ryzykiem braku hotelu czy samolotu. W takim razie nie
powinni potem rozpaczliwie dzwonic po radiach i gazetach zeby opowiedziec o
tym jak ich wyrolowano. przeciez o ryzyku kazdy wie.



Temat: Lekarz rodzinny - w polskiej wersji dziwny twor.
Gość portalu: doc napisał(a):

> Ceny wczasów w Grecji czy ALpach bywają porównywalne z ceną wczasów w Dąbkach
> czy nartami w Korbielowie.

A w Firleju i Parchatce jest taniej. Zapraszamy tam lekarzy rodzinnych na
wczasy.

> Na jedne i na drugie lekarz rodzinny może jechać gdy bierze jeszcze 8-10
> dyżurów w miesiącu (pogotowie, opieka całodobowa), albo gdy jest prezesem
> praktyki grupowej dającym niskie pensje personelowi.
> Nie wiem, skąd bierze się powszechne ostatnio przekonanie o dobrobycie
> rodzinnych. Aron mnie nie dziwi, jego koncepcje są tu znane. Ale mówią to też
> ludzie rozsądni.

Bo takie są fakty. Proponuję przyjechać sobie do Lublina i okolic i
poobserwować jakimi samochodami jeżdżą rodzinni.

> Znam sytuacje kilkunastu praktyk, starych POZetów i nowych grupowych i
> indywidualnych rodzinnych, znam sytuację kilkudziesięciu lekarzy od nowo
> zatrudnionych do właścicieli praktyk. Żadna z tych osób nie jest osobą
zamożną
> wg kryteriów europejskich.

Wg kryteriów europejskich to ktoś kto zarabia 1000 euro miesięcznie jest
bidokiem. Ale tu jest Polska i obowiązują kryteria polskie.

>Wiążą koniec z końcem, właściciele tylko z tej
> pracy, lekarze zatrudnieni pracując w kilku miejscach na raz. Jako że pracuję
w
> szpitalu i w POZ, wysłuchuję bez przerwy od kolegów lekarzy w szpitalu, jak
to się poprawiło rodzinnym. I jedyne co mogę im powiedzieć, to to, że tak,
> poprawiło się, rodzinnym którzy wyemigrowali.

Bzdury. Poprawiło się wszystkim rodzinnym, głównie w niepublicznych.

> Pensje w POZ są wyższe niż w
> szpitalu, ale to jest, powiedzmy, 1600 vesrus 1050 złotych, przy
> niewyobrażalnej harówce (praca w szpitalu bywa bardziej stresująca
> merytorycznie, ale to na ogół plaża przy POZecie).

Jesteś śmieszny. Niewyobrażalna harówka? 10 godzin dziennie?
Praca w szpitalu to plaża przy rodzinnym? Operacja na sercu to plaża przy
wypisywaniu Dumoxu i paracetamolu???

>Daleko z tego do opłacenia
> wczasów w Alpach dla całej rodziny, czy zakupu nowego samochodu.
> Tak, lekarze POZ jeżdżą w Alpy i kupują samochody. Ale nie zamieszczę tu
> przykładowego tygodniowego grafiku ich pracy, bo - choć to nie zabronione -
GW
> na spółkę z TVN zrobi z tego kolejną aferę.

Zamieść, co się martwisz. Z tego co ja wiem to rodzinny pracuje 50 godzin
tygodniowo, weekendy wolne.



Temat: Faliraki Grecja
Obserwuj gdzie poznymi wiczorami stoluja sie Grecy.
W tych tawernach istnieje najwieksze prawdopodobienstwo ze potrawy beda do
przyjecia. Przed wiekszoscia lokali wlasciciele umiescili gabloty ze zdjeciami
potraw, nazwa, opisem w jezyku angielskim i cenami. Czyli wybor dosc latwy.
Lokali jest zatrzesienie, podobnie jak sklepow ktore w Faliraki nosza nazwe
SUPER MARKET. Widzalem tylko jeden MINI. Sa to sklepiki handlujace towarem
niskiej jakosci. Jakis odpowiednik naszych marketow jest lecz ze wzgledu na
piekielny upal dzwigac zakupy moga ludzie zmotoryzowani, z zelazna kondycja,
znajacy ceny lub mieszkajacy w poblizu. Cen nie znam lecz sadze ze podobnie jak
u nas sa one plynne. Obok tanich wtrynia sie cos drogiego.
Zwaz jeszcze na jedno.
W wiekszosci hoteli z wyzywieniem istnieje zakaz wnoszenia z zewnatrz produktow
zywnosciowych.
Przyczyny sa dwie.
Naklonienie do zakupow w swoich sklepikach i barach, czyli dodatkowy zysk oraz
zapobiezenie inwazji robactwa ktore do gromadzonego w nieodpowiednich warunkach
jedzonka dobierze sie blyskawicznie.
Nie pytaj o jakies relacje cena/jakosc i gdzie najtaniej.
Nikt nie bedzie potrafil Ci odpowiedziec na to pytanie.
Planujesz, kalkulujesz. Szkoda twojej fatygi.
Radze Ci na dwa tygodnie tym miescie wez w kieszen 1000 E.
Wszystkiego nie musisz wydawac. Pieniadze te traktuj jako rezerwe by potem
przyslowiowo nie pluc sobie w brode.
Dlaczego to pisze i dlaczego w tonie patrz wyzej.
Jesli zalezy Ci na tanich wczasach to Faliraki jest kiepskim wyborem. Tam albo
wydajesz i sie bawisz albo snujesz wieczorami zazdroszczac w duszy tym ze
szklankami kolorowych napojow wyskokowych w reku po 6 euro. Parasoleczki i
kolorowe fredzle gratis.
To miasto jest dla balangistow.
Lepszym i wyborem byloby ciche poludnie tej wyspy w jakims malym hotelu z HB.
Pozdrowienia.



Temat: nie przyjęli chorego dziecka - co dalej?
aron2004 napisał:

> > Ja nie jestem lekarzem.
I otóż to , aron. Nigdty nie będziesz.
> Poza tym - nie żądam żeby lekarze zrezygnowali z jedzenia i picia. Żądam,
żeby
> zrezygnowali z LUKSUSOWEJ KONSUMPCJI.
>
> Czyli żeby nie jedli dewolajla tylko mielonego albo jajecznicę.
Lekarze powinni dawać przykład profilaktyki prozdrowotnej. Mielony i jajecznica
są niedopuszczalne. Słyszałeś kiedyś słowo "Cholesterol"?
> Żeby nie pili koniaku za 100 zł tylko zwykłą flaszkę za 15 zł ( poza
godzinami
> pracy oczywiście).
Powinni pić francuskie czerwone wino, dobre oczywiście(i nietanie). Zapobiega
zawałom. Zwykła "flaszka" recz przeciwnie.
> Żeby nie jeździli terenówką, tylko np. 10-letnim Avensisem ( w każdym razie
> takim żeby umożliwiał dojazd na wizyty domowe).
Aron, brak ci logiki. Taki doktor w 10 -letnim łupie więcej czasu spędzi u
mechanika ni na wizytach domowych, na których tak ci zależy. A tak
terenóweczką -myk, myk -obskoczy chore dziecko , babcię i do ciebie tez zajży.
> żeby nie mieszkali w willi za pół miliona, tylko w domku albo mieszkaniu za
100 tysięcy
Ej, to już nie w blokach?

> żeby nie spędzali wczasów w Grecji tylko nad Firlejem
Nie lubię jezior. Zrezygnuję z Grecji, pojadę do Toskanii, Prowansji albo do
Peru. Ale nie wysyłaj nas już nad Firlej. Jeśli ty tam jeździsz to tym bardziej

> żeby nie chodzili w firmowych ubraniach tylko w takich z bazaru. Ja kupiłem
> tanio garnitur na bazarze w Lublinie i bardzo dobrze mi służy.
Aron , miałbyś zaufanie do lekarza w ciuchach z bazaru?

> chyba niewiele wymagam, no nie?
Nie , tym bardziej , że pozwalasz lekarzom pić po pracy. Jeszcze niedawno
uważałeś , ze lekarz ma być dostępny 24 h/dobę przez 365/366 dni w roku.
Jak tu nie wierzyć w ewolucję? Będa z ciebie ludzie aron. Jak nie w tym to w
następnym życiu napewno.



Temat: Lotnisko do końca roku...
RZESZÓW. W piątek marszałek województwa i przedstawiciele Rayan Air, jednego z
największych tanich przewoźników na świecie, podpisują list o współpracy. Na
jedynym po prawej stronie Wisły lądowisku w Polsce już niedługo zakończy się
wydłużanie oraz remont pasa startowego i rozpocznie budowa olbrzymiego
terminalu.
- List intencyjny to pierwszy krok do wejścia Rayan Air na lotniczy rynek na
Podkarpaciu - mówi Julian Ozimek, wicemarszałek województwa. Wstępnie wiadomo,
że przewoźnik zamierza latać na 7 trasach i przewozić blisko 300 tys. pasażerów
rocznie. Oczywiście nie w pierwszym roku, ale z czasem wszystko jest możliwe.
Na początek informacje o naszym regionie ukażą się na stronach internetowych
Rayan Air. Codziennie odwiedzanych przez 2 mln ludzi.
Parlamentarzyści w Warszawie żartują, że nic się nam tak dobrze nie wyszło, jak
lotnisko. Jedyne na wschodniej ścianie Polski. Mogące obsługiwać pasażerów z
Podkarpacia, Lubelskiego oraz chętnych z Ukrainy i Słowacji. Lotami
czarterowymi z Jasionki zainteresowana jest nawet Gruzja. Dotychczas lądowanie
i start dużych samolotów były niemożliwe. Ale w czerwcu, gdy zakończy się
remont pasa startowego, lotnisko bez problemu obsłuży maszyny zabierające na
pokład blisko 200 pasażerów.
Nowy, wydłużony pas będzie miał 3 tys. 200 metrów długości i po Okęciu stanie
się drugim pod względem długości pasem startowym w Polsce.
- Na początek chcemy zwiększyć liczbę stałych połączeń z Warszawą - mówi Jan
Straż, dyrektor portu lotniczego w Jasionce. - Od jesieni jeden z tanich
przewoźników zapewni codzienne przeloty do Londynu. W przyszłości kilka razy w
tygodniu będzie też można polecieć do miast w Niemczech, Hiszpanii i Włoch.
- Rzeszów i lotnisko położone kilka kilometrów od niego, to gwarancja, że do
regionu muszą przyjść inwestorzy - uważa Barbara Kuźniar-Jabłczyńska, dyrektor
rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego.
Problem w tym , że lotnisko ma już pas i chęci, ale nie ma warunków do obsługi
pasażerów.
- Obecny terminal musimy rozbudować i jak najszybciej wybudować nowy -
przyznaje Straż. Obecny o powierzchni nie całych 1000 metrów zastąpi nowy,
zajmujący blisko 10 tys. metrów kw.
W przyszłości lotnisko obsługiwałoby loty rejsowe, czarterowe (samoloty
podstawiane jednorazowo np. przez biuro turystyczne, które dowożą turystów na
wczasy do Grecji i z powrotem) oraz cargo. Te ostatnie zajmują się transportem
towarów.
Ten rok zapowiada się rokiem Jasionki. Aby lotnisko miało lepsze połączenie
remontowane będą też krajowa "dziewiątka” na Warszawę i "dziewiętnastka” na
Lublina, na odcinku Rzeszów-Jasionka.




Temat: Balcerowicz: Nie stanę przed komisją ds. banków
!!! P s e u d o f___a___k___t___y !!!
Przejmujecie się wypocinami p.Joli z Dywit. Tylko nikt nie
sprawdzi, że się p.Joli pomyliły dane zapewne z partyjnej broszurki. Wykonałem
tę pracę. W GUSie do sprawdzenia: nie 23mln tylko 23% SUBIEKTYWNIE oceniających
się jako ubodzy, że "ledwo wiążą koniec z końcem" (Leyden Poverty Line). 23% z
38mn Polaków to 8,7mln. Dalej jest więcej lepperowego bełkotu.
Poniżej zdefiniowanego przez państwo minimum socjalnego (które też obejmuje np.
tanie wczasy) żyje 18%, ci ludzie mogą starać się o zasiłek z pomocy
społecznej. Tak więc p.Joli pomyliło się 23% z 23 mln oraz dochody poniżej min.
socjalnego z subiektywną oceną własnego ubóstwa metodą lejdejską.

Natomiast poniżej zdefiniowanego przez instytut IPiSS koszyka minimum
egzystencji (tylko żywność, opłaty) żyje 12% - i to jest liczba ważna.
Rzeczywiście mamy ponad 4 mln ludzi, którzy jeżeli nie będą na czarno dorabiać,
to ich biologiczna egzystencja byłaby zagrożona. Oczywiście z Afryką nie ma
porównania (50-95% ludzi żyjących za poniżej 2$ dziennie) - ale i w Europie
znajdzie się sporo krajów gorszych, np. Rumunia. W wyszukiwarce hasło "poverty".
Co do ocen subiektywnych - niezadowolonych-"ubogich" w Portugalii i Grecji też
było ponad 20%. To tylko jeden ze wskaźników - bardziej nastroju społecznego.

Zastanawia mnie na koniec, czy ludzie piszący propagandowe materiały Samoobrony
są tak głupi, że nie umieją czytać danych i poszukać co znaczy "minimum
socjalne", "granica ubóstwa", czy są tak cyniczni, że piszą 23mln zamiast 23%,
bo "ciemny lud to kupi". Styl uprawiania polityki przez Leppera jest obrzydliwy
właśnie dlatego. Błędne wg. mnie poglądy nie budzą we mnie obrzydzenia - można
po prostu polemizować. Natomiast działania Samoobrony to tak, jakby się schylać
i wyciągać z czapki żebrakowi monety. Żerowanie na naprawdę lub subiektywnie
pokrzywdzonych przez los, samemeu będąc milionerem. Jeżeli tych ludzi się tak
wykorzystuje, ogłupia dla politycznej kariery ludzi typu Lepper, Hojarska i
inni, to to już jest obrzydliwość.

www.stat.gov.pl/wyniki_wstepne/ubostwo/zasieg_ubostwa_2005.pdf
www.stat.gov.pl/dane_spol-gosp/warunki_zycia/sytu_gosp_domo/2005/index.htm




Temat: Gdzie jechac na pierwszą podróż życia??
tylko nie egipt!!!
skoro ma byc to Twoja pierwsza a ie ostatnia pomoc to odradzam Egipt.
oczywiscie, Egipt jest piekny, to bez dwoch zdan, ale nie zapominaj o
bezpieczenstwie! wczoraj hotele w Jordanii, jutro znowu moze byc Egipt celem
terorystycznych zamachow, bo przeciez nie rzadko bywaja tam tego typu zamachy.
oczywiscie ktos moze powiedziec, ze jestem kopnieta, ale taki jest fakt.
radzilabym Wam raczej jechac do Grecji (lad - np. Ateny) lub na jakies wyspy
greckie - Kreta, Cypr, Rhodos. Oprocz tego moge polecic o tej porze roku
Kanary - jest tam raczej umiarkowany klimat, ok. 25-27 st. i rowniez jest co
zwiedzac. Moim zdaniem bezpieczenstwo jest strasznie wazne, przynajmniej dla
mnie podstawa, jezeli chodzi o wybor miejsca urlopu, a zarowno Grecja, jak i
Kanary, Hiszpania sa o wiele bezpieczniejsze niz Egipt,Tunezja czy wszystkie
muzulmanskie kraje.
Nie wiem, czy jestes fanem zorganizowanych wczasow pod wzgledem wyzywienia, ale
jezeli Ci to nie przeszkadza to zawsze takie oferty wychodza duzo taniej niz
indywidualny wyjazd, gdzie zywisz sie sam. Wykupujac gdzies tylko nocleg ze
sniadaniem masz wieksze mozliwosci poznania kulinarnych pysznosci danego kraju.
Mozna wtedy sobie co dzien wybierac inna restauracje (najlepiej tubylcze, male
tawerny), gdzie podawane sa naprawde pyszne dania, wina a do tego mozna poznac
blizej kulture danego kraju.
Jezeli jednak chcesz miec pewnosc, ze wystarczy Ci ograniczonego budzetu na
wczasach i nie bedziesz musial przez ostatnie dni glowodac, to polecam wczasy
all inclusive, wtedy masz pewne 4 posilki, do tego z reguly jeszcze wolne
drinki przy barze i na jedzenie ani picie nie musisz wydawac juz ani grosza.
Nie wiem, na ile znasz jez. niemiecki, ale na niemieckich stronach
internetowych jest tez mnostwo ofert pewnych biur podrozy, ktore proponuja z
reguly tansze wczasy niz polskie biura (dziwne zjawisko, ale tak jest) a
oferuja troche lepszy standard na miejscu. Osobiscie to sprawdzilam, i nawet
dojazd do najblizszych lotnisk jak Berlin czy Drezdno + wczasy wychodza
korzystniej niz wykupione w Polsce.
Zycze Wam udanych wczasow




Temat: Portugalia samochodem!
Portugalia samochodem!
Chciałbym poczytać opinie doświadczonych podróżników, którzy zaliczyli
turystyczny przejazd własnym samochodem(nie wypożyczanym na miejscu)z Polski
do Portugalii. Wykupiłem wczasy 12 dniowe na Algarve(Ferragudo)przez
niemieckie biuro podróży dla 4 osób za 800 euro za mieszkanie 3 pokojowe z
kuchnią, WC i łazienką, TV Sat oraz tarasem w małym domku(tylko do naszej
dyspozycji). Do plaży 400m. Od osoby wychodzi po 200 euro. Jedzenie we
własnym zakresie no i oczywiście zapewnić muszę sobie dojazd.Wybrałem
samochód, ponieważ tak zawsze zwiedzam Europę. Sam już dużo
objeździłem;Grecja, Włochy(4 razy), Hiszpania, Chorwaca, Francja, rosyjska
strona Morza Czarnego, RFN, Bułgaria, Rumunia, Węgry. Wymieniam pobyty
turystyczne a nie przejazdy tranzytowe.Zaznaczam - nie chciałbym usłyszeć w
odpowiedzi:"że też ci się chce męczyć i katować rodzinę, weź wykup bilet
tanich przewoźników lotniczych, przeleć w 3 godziny trasę a na miejscu
wypożycz auto". Odpowiadam za wczasu: taniej niż samochodem nawet w
porównaniu z "tanimi przewoźnikami" przejazdu dla rodziny 4 osobowej nie ma.
Sprawdzałem na wszystkich dostępnych liniach. Interesuje mnie zawsze TRASA i
to co jest po drodze ciekawego. Uwielbiam prowadzić i podziwiać każdy kraj z
okien samochodu. Zawsze trasę ustawiam tak aby coś po drodze zobaczyć.
Korzystam z najlepszych map internetowych: Map24, Maponair-Novasys, niemiecki
routeplaner, ale nie ma sobie równych ViaMichelin. Natomiast rewelacyjną
mapą, która ma inne mapy pod sobą(korzystają z niej wszyscy spedytorzy)jest
mapa komputerowa Microsoft AutoRoute. Szukam w związku z tym poważnych
podpowiedzi. Wyjeżdżam z Katowic, wczasy rozpoczynają się 8 lipca.Samochód 2
litrowy, 133 KM, benzyna, kombi, z klimatyzacją. Trasa przez Jędrzychowice
(granica), Saarbrucken, Vierzon, Limpges, Bordeaux, Burgos, Salamnca, Badajoz
(P)
Trasę powrotną wytyczyłem przez Lizbonę, Sintrę, przylądek Cape Roca, Fatimę,
Batalhę, Porto, Santiago de Compostela(H), San Sebastian, Lourdes(F),
Rocamadour, Paryż. Podpowidźcie co jeszcze może być godnego uwagi?
Cenne będą podpowiedzi dotyczące czasu przejazdu, noclegów, etapów jazdy,
wyżywienia po drodze ale i na miejscu. Czy warto zapełnic bagażnik prowiantem
z Polski, czy w większości zdać się na miejscową kuchnię i zakupy(ceny) w
portugalskich sklepach, itp.
Z góry dziękuję!



Temat: Egipt czy Grecja
Jestem w 26 tygodniu. Pod koniec tygodnia idę do gina i jeśli nie będzie miał
nic przeciwko w poniedziałek lub wtorek lecę do Hiszpanii lub Bułgarii, last
minute oczywiście, z lotniska w Dreźnie, bo
1. mieszkam przy granicy i autostradą czyli w godnych dla ludzi i samochodu
warunkach od granicy mam 140 km
2. jest 2 razy taniej kupować wczasy tam niż w Polsce (w porównaniu do cen na
Dolnym Śląsku)
3. nie uśmiecha mi się tracić dzień tylko po to aby dojechać na lotnisko w
Warszawce (do Krakowa pół biedy bo mamy autostrade, ale też ok. 6 h jazdy)
Ale do rzeczy:
odradzam Egipt, ze wszystkich możliwych powodów, które zostały tu wymienione
Grecji nie polecam - upały, mój kolega jeżdził w tytm okresie, jest świetnie
ale trochę za gorąco dla ciężarnych i tłumy na plażach
Bułgaria jest na troszkę innej szerokości geograficznej i pogoda zblizona do
naszej ale Morze Czarne przynajmniej cieplejsze.
Jesli Hiszpania, to Majorka lub Minorka albo nad oceanem, nie jest gorąco,
koleżanka była o tej porze roku i bardzo sobie chwaliła.
Oczywiście rację ma i Anulka, która pisała o swoim nieszczęściu w Grecji....
To kwestia osobistego wyboru, ja muszę bo 5 lat nigdzie nie byłam i po prostu
zwariuję, muszę gdzieś wypocząć. Jeśli gin mi zabroni, jadę pomarznąć nad
polski Bałtyk.
Jeśli jednak za granicę to mimo zaświadczenia z NFZ, dodatkowo się ubezpieczam,
bo np. koszty transportu medycznego nie są objęte świadczeniem.
Więcej informacji na: www.nfz.gov.pl/ue
Zdecydowanie polecam urlop typu all inclusive, żeby nie kupować jedzenia w tzw.
barach, budkach i nie pić wody niewiadomego pochodzenia, a Evian np. jest w
całej Europie i nie tylko. To się opłaca, zwłaszcza gdy zdecydujesz sie na
urlop w strefie Euro, bo wtedy wszystko jest cholernie drogie, więc bardziej
opłaca sie wykupić chociaż 2 posiłki, ale pamiętaj że w ciąży trzeba duuuużo
pić i wtedy all inclusive jest najlepszym rozwiązaniem, bo napoje są
zdecydowanie drogie.
Życzę udanego i spokojnego urlopu.
Pozdrawiam




Temat: Duże lotnisko 40 min od BB!
Duże lotnisko 40 min od BB!
Lotnisko w Ostrawie zabiega o pasażerów ze Śląska

Tomasz Głogowski 23-05-2005 , ostatnia aktualizacja 23-05-2005 21:49

Lotnisko w Ostrawie chce odebrać pasażerów Pyrzowicom. W poniedziałek ruszyło
połączenie z Monachium, gdzie wielu Ślązaków ma rodziny, niebawem tanimi
liniami polecimy do Londynu. Bilety będzie można kupować na raciborskim
dworcu PKS-u.

Mirosław Kożdoń, szef raciborskiego PKS-u, sam zaproponował współpracę
Michałowi Czervince, dyrektorowi lotniska w Ostrawie. Z Raciborza to tylko 50
kilometrów, prawie trzy razy bliżej niż do Pyrzowic. - Z Raciborza do
Pyrzowic jedzie się samochodem trzy godziny, a do Ostrawy zaledwie 45 minut -
mówi Kożdoń i dodaje, że odkąd otwarto granice, podróż nie stanowi żadnego
problemu.

Dlatego przewiduje, że czeskimi biletami lotniczymi oprócz raciborzan będą
zainteresowani też mieszkańcy Cieszyna, Jastrzębia i Rybnika. Prezes Kożdoń
chce nawet uruchomić regularne kursy autobusowe pomiędzy Ostawą a
nadgranicznymi miejscowościami. Bilety lotnicze już wkrótce będzie można
kupić na świeżo odnowionym dworcu PKS-u w Raciborzu.

- W tej części regionu mieszka 10 mln ludzi. Pasażerów powinno starczyć dla
wszystkich - mówi dyplomatycznie Michał Czervinka, szef lotniska w Ostrawie.
Zapewnia, że na razie o bezpośredniej konkurencji z lotniskiem w Pyrzowicach
nie ma mowy, bo do Ostrawy nie zawitały jeszcze tanie linie lotnicze.

Niedługo wszystko może się jednak zmienić. Pod koniec roku lub na początku
przyszłego Ostrawa uruchomi tanie loty do Londynu. Specjaliści przewidują, że
ceny pomiędzy Pyrzowicami a Ostrawą będą porównywalne. - Mieszkańcy
nadgranicznych miejscowości mają do nas bliżej i mam nadzieję, że większość
wybierze nasz port - mówi dyrektor Czervinka.

Sporo pasażerów może odebrać Pyrzowicom także połączenie z Monachium, które
uruchomiono wczoraj. Jak wiadomo, wielu mieszkańców Śląska ma rodzinę w
Bawarii i sąsiednich landach. - To dla nas potencjalni klienci - nie ukrywa
Czervinka i dodaje, że bilet na tej linii kosztuje 5 tys. koron (ok. 500 zł),
a będzie jeszcze tańszy, bo planowane są promocje.

Atrakcyjne mogą być także czartery. Z Ostrawy można odlecieć m.in. na wczasy
do Turcji, Grecji, Chorwacji czy na Majorkę.




Temat: Pendolino na Śląsku Cieszyńskim!
I jeszcze lotnisko 40 min od BB
....oczywiście nowa ekspresówką do Cieszyna i Ostrawy.

Lotnisko w Ostrawie zabiega o pasażerów ze Śląska

Tomasz Głogowski 23-05-2005 , ostatnia aktualizacja 23-05-2005 21:49

Lotnisko w Ostrawie chce odebrać pasażerów Pyrzowicom. W poniedziałek ruszyło
połączenie z Monachium, gdzie wielu Ślązaków ma rodziny, niebawem tanimi
liniami polecimy do Londynu. Bilety będzie można kupować na raciborskim
dworcu PKS-u.

Mirosław Kożdoń, szef raciborskiego PKS-u, sam zaproponował współpracę
Michałowi Czervince, dyrektorowi lotniska w Ostrawie. Z Raciborza to tylko 50
kilometrów, prawie trzy razy bliżej niż do Pyrzowic. - Z Raciborza do
Pyrzowic jedzie się samochodem trzy godziny, a do Ostrawy zaledwie 45 minut -
mówi Kożdoń i dodaje, że odkąd otwarto granice, podróż nie stanowi żadnego
problemu.

Dlatego przewiduje, że czeskimi biletami lotniczymi oprócz raciborzan będą
zainteresowani też mieszkańcy Cieszyna, Jastrzębia i Rybnika. Prezes Kożdoń
chce nawet uruchomić regularne kursy autobusowe pomiędzy Ostawą a
nadgranicznymi miejscowościami. Bilety lotnicze już wkrótce będzie można
kupić na świeżo odnowionym dworcu PKS-u w Raciborzu.

- W tej części regionu mieszka 10 mln ludzi. Pasażerów powinno starczyć dla
wszystkich - mówi dyplomatycznie Michał Czervinka, szef lotniska w Ostrawie.
Zapewnia, że na razie o bezpośredniej konkurencji z lotniskiem w Pyrzowicach
nie ma mowy, bo do Ostrawy nie zawitały jeszcze tanie linie lotnicze.

Niedługo wszystko może się jednak zmienić. Pod koniec roku lub na początku
przyszłego Ostrawa uruchomi tanie loty do Londynu. Specjaliści przewidują, że
ceny pomiędzy Pyrzowicami a Ostrawą będą porównywalne. - Mieszkańcy
nadgranicznych miejscowości mają do nas bliżej i mam nadzieję, że większość
wybierze nasz port - mówi dyrektor Czervinka.

Sporo pasażerów może odebrać Pyrzowicom także połączenie z Monachium, które
uruchomiono wczoraj. Jak wiadomo, wielu mieszkańców Śląska ma rodzinę w
Bawarii i sąsiednich landach. - To dla nas potencjalni klienci - nie ukrywa
Czervinka i dodaje, że bilet na tej linii kosztuje 5 tys. koron (ok. 500 zł),
a będzie jeszcze tańszy, bo planowane są promocje.

Atrakcyjne mogą być także czartery. Z Ostrawy można odlecieć m.in. na wczasy
do Turcji, Grecji, Chorwacji czy na Majorkę.



Temat: Grecja na "własną rękę"?
W jednym z postów pisałem już, że namawiam do wyjazdów na własną rękę z pełną
świadomością tego, że jest to namawianie z pozycji tego, kto już tam był i zna
sytuację jaka panuje na miejscu oraz, że wiem, że mając rodzinę, dzieci
podjęcie takiej decyzji jest trudniejsze jeśli się tej sytuacji nie zna.
Rozumiem to doskonale i mimo tego namawiam ponownie, bo ten "wyjazd na własną
rękę" jest wyjazdem praktycznie bez ryzyka.
Ceny. Oczywiście, są różne w różnych miejscach. Przyznasz jednak, że cena na
poziomie 20 euro/2os. lub 25 euro/2 os. + dziecko jest ceną, która jest do
przyjęcia. Ceny, o których mówię znaleźliśmy rok temu na wyspach nie penetrując
nawet zbyt dogłębnie a przyjmując ofertę od "straganiarzy" na przystani
promowej. Faktem jest, że nie było to w stołecznym Naksos, ale 6 km od niego,
za to tuż przy Place - jednej z najpiękniejszych plaż na Cykladach.
Ceny promów. Też zróżnicowane. Z Pireusu na Mykonos można popłynąć Highspeedem
za 39.90 euro/os w ciągu 3 godzin i 40 min. Na porównywalnej trasie na Siros
rejs z Pireusu kosztuje 17.30 euro/os i trwa np. 5 godzin bez 5min. A obie
trasy do najkrótszych nie należą (około 100 Mm).
Masz chyba rację pisząc, że :
>P.S. Zupełnie inaczej rzecz się ma, gdy mówimy o ludziach mogących sobie
> pozwolić na zaspokajanie swych zachcianek urlopowych w dowolny sposób- ale
> przyznasz chyba,że szczęśliwych posiadaczy własnych jachtów czy może nawet
tych wybranych, co i własne wyspy posiadają, jest stosunkowo niewielu?
> I do nich się z pewnością moje uwagi nie odnoszą.

Piszę "chyba", bo nie wiem jak to jest. Nie posiadam własnego jachtu ani wyspy.
Kiedyś jednak stwierdziłem, że nie stać mnie na wczasy w kraju. Padło na Grecję
i Cyklady. Wyszło rzeczywiście taniej i dużo atrakcyjniej przy gwarantowanej
pogodzie. Od tego czasu niektóre relacje się zmieniły. Ceny rzeczywiście poszły
w górę, pozostałe "przewagi" utrzymały się.

Prezentuję tutaj mój własny punkt widzenia. Wiem, że nie każdemu on musi
odpowiadać. Wcale do tego nie oczekuję. Szanuję każdy inny punkt widzenia i
oczekuję rewanżu. Jeśli jednak kogoś korci spróbować, to namawiam gorąco, bo
warto. Obiecuję jednocześnie, że podzielę się wszelkimi wiadomościami jakie w
tej sprawie posiadam.



Temat: Czystość w greckich hotelach-co myślicie o tym?
Gustlik chopie nie pitol , ty bys chcial za damski
h...j pracowac ?
Jak sie ma turystow ze scisnieta kieszenia i zaplombowanym portfelem to
powiedz mi ,jak takiemu nadskakiwac ?i byc z tego szczesliwym ?
Przecie polak to taklie uliczne liczydlo wszedzie przelicza i porownuje ceny do
polkich cen i jak jest niedajboze pare groszy drozsze w grecji to zapomnij o
lodach , piwie w knajpie, kawie w kajpie itditd juz nie wpsomne i jedzeniu
greckim w tawernie i wypiciu dobrego wina greckiego.
Wystarczy zobaczyc jak wysiadaja polacy z autpokaru jak tylko
przyjezdzaja ..walizki sa niedo-udzwigniecia..(pelne konserw,
magraryny,masla,zup,wody,piwa,serow,kielbas,pasztetu a nawet kartofli
I to tez jest jeden z powodow ze jak wracaja do polski prawie wszyscy maja
opadniete jaja. i gotowi sa na operacje przepukliny...
Znajdz mi kelnera co zaiwania przy ponad 40stopniowych goraczkach i chetnego do
obslugi wiecznie skrzywionego i wiecznie niezadowolonego polaka(skluconego z
napiwkiem dla obslugi)a majacego wymagania jakby zaplacil przynmajmniej w Ritz-
u ?
Dlaczego grecka obsluga jest calkiem normalna jesli chodzi o rosjan ? niemcow ?
Z drugiej strony przekonaj sie jak obslugiwany jest turysdta zachodni w polsce
w porownaniu do kowalskiego ?
Nie musze ci mowic ze kowalski jest olewany i to cieplym moczem...wszedzie
liczy sie kasa i tylko kasa..
Polak latajacy z jezykiem na wierzchu do supermarkietow aby kupic tam piwo
jakies hiszpanskie czy portugalskie i latajacy z wielkimi reklamowko-workami
pelnymi taniego paszkudztwa i innego talatajstwa nie jest wielka atrakcja .
Polak to taki robal co wszedzie sie wykluca gedzie tylko pojedzie aby jeszcze
wyrwac kase za spedzone wczasy..
Wszyscy wiemy jaki syf i brud jest w polsce , poczawszy od zwyklej ulicy ,
kolei , autobusow.tramwai ,ulic,knajp .
starczy na razie..nie chce was bardziej dolowac..




Temat: dlaczego nie lubimy biur podrozy
dlaczego nie lubimy biur podrozy
Witam
wiem ze moze niekoniecznie temat ten dotyczy tylko grecji (ale jej rowniez:),
lecz z uwagi na 'coponiektore' dyskusje, warto by uporzadkowac ten temat

bardzo prosze o spokojne i rzeczowe wpisy, bez wycieczek osobistych i takich
tam

ja po kilku jedynie wyjazdach roznych z biurami podrozy, zaczelam juz
wszystko organizowac samodzielnie (co rowniez jest obarczone sporym ryzykiem,
ale o tym potem). przyczynil sie do tego glownie fakt, iz biura nieuczciwie
przedstawialy oferte (poza niemieckim jakims tam noname biurem, ale to troche
dla mnie klopotliwe wykupywac wczasy w niemczech) - foldery przedstawialy
bardzo 'podkolorowana' rzeczywistosc, rezydenci jedynie sprzedawali wycieczki
biura (2 razy drozsze) a potem znikali, warunki na miejscu byly duzo gorsze
od oplaconych (w miejsce 4* hotelu bylismy w 2* co najwyzej, fitness club
okazal sie polamana sztanga w piwnicy itd) - a w biurze zapewniano nas 'w
rozowych kolorach' - fajny hotel, goscie zawsze zadowoleni itp.
A wiec zdecydowanie - nieuczciwosc.

Inna sprawa jest naciaganie. Nie wiem jak to sie dzieje (generalnie przeczy
to zasadom ekonomii), ale jestem w stanie zorganizowac sobie wyjazd,
poswiecajac sporo czasu i energii rzecz jasna, duzo taniej niz wyjazd
organizowany przez biuro, w podobnym standardzie. Trudno to rzeczywiscie
ocenic, bo zawsze zdarzaja sie roznice, niemniej jednak mam nieodparte
wrazenie (poparte doswiadczeniem m.in. z tego forum) iż generalnie biura sa
pazerne, i jesli moga to naciagaja, podajac poczatkowa cene bardzo
wygorowana, a potem ewentualnie dajac znizki etc.

Po trzecie - moze najmniej istotne dla niektorych - biura wysylaja swoich
turystow w kombinaty. Atrakcyjne spokojne i puste miejsca - po raczej
nieatrakcyjnych cenach.

pozdrawiam i mam nadzieje ze watek jednak zostanie



Temat: facet płaci za utrzymanie domu?
secondmichaela napisała:

> No mniej więcej, chociaż nie zupełnie. Wiadomo, że kiedy się jedzie
> na wakacje, to wydatków robi się więcej i dla dziecka się kupuje
> więcej, tj. różne leki, ubrania, filtry przeciwsłoneczne,
> pieluchomajtki (byliśmy w Grecji)-strasznie to wszystko drogie. W
> sumie w m-c kwietniu wydałam na to ok. 1600 zł (oczywiście sporo
> rzeczy zostało na następny m-c). Mąż zapłacił za wczasy, tj. 1600 zł.
> (dostałam z pracy bon 900 zł gratis, dlatego tak tanio) Ja
> dopłaciłam jeszcze do tego 100 zł (bo powiedział, że już 100 zł to
> chyba mogę dopłacic).
> Oczywiście mąż cały czas mówi, że to on nas utrzymuje, że ja to
> przecież nic prawie nie wydaję, itd.
> Najbardziej to jest upokarzające, że wydaję więcej od niego (nie
> jestem rozrzutna) a on jeszcze mówi, że to on utrzymuje.
> No właśnie ja jestem tego zdania, że mąż powinien w większości
> utrzymywac swoją rodzinę (nie z przymusu, tylko tego chciec - taką
> miec ambicję), a mój to ma ambicję, ale słowną, niczym nie popartą.
> Ostatnio jak byłam z mężem w sklepie i wzięłam zmywaki za 2 zł, to
> się spytał czy sama nie mogę ich sobie kupic (o zgrozo). Jak dziecko

> ma katar i biorę 2x10 husteczek to odkłada jedną paczkę i mówi, że
> nie będziemy tyle brac bo się więcej zużywa. Wszystko wylicza i sępi.
> Pomijając fakt, że oprócz tego mamy też inne poważne problemy. Może
> gdyby ich nie było nie zwracałabym na sprawy finansowe uwagi.
Współczuję!!!co będzie jak będziecie mieszkać osobno a nie z rodzicami???W moim
małżeństwie jest wspólna kasa,którą ja zarządzam i mąż nawet nie chce się tym
zajmować(nie powiem to też wygodne) większe zakupy uzgadniamy,bieżące nie(nie
jestem rozrzutna mąż nigdy nie miał zastrzeżeń)Obecnie zarabiam więcej od
męża,ale przez dłuższy czas było odwrotnie.Jeżeli chodzi o finanse to nie mamy z
tym problemu przyjęliśmy,że małżeństwo ,rodzina to wspólnota.




Temat: Rząd RP zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego?
> Nie stety bredziz Marku i to podejrzewam,że całkiem świadomie!A to już
zakrawa
> na paranoję!Gdzie ja pisałem,że to był raj? Rajem na pewno to nie było ale
życ
> się dało!

W pierdlu tez sie da zyc.

Co do mebli to te z połowy lat 80-tych stoją u mnie w pokoju a te
> kupione później wymieniałem już ze trzy razy!Co do telewizji to nie mieszaj
> czasów z przed 30 i 20 lat!Z samochodai to samo!Mieszasz lata 70-te i 80-te!Na

20 czy 30 to i tak byla komuna. Poza tym czasow z przed 30 lat nie pamietam
wiec mieszac ich nie moge.

> wczasy to teraz nie stac Kolego 80% społeczeństwa! Nawet w takiej "zapadłej
> dziurze"jak Bułgaria!

A czyja to zasluga ? Jak to jest ze kraje ktore nie mialy tego szczescia jakim
byl komunizm nie maja takich problemow ? Nad mozem srodziemnym roi sie od
szwedow, holendrow, belgow, norwegow. Zreszta polakow wcale nie jest malo.

>Żeby było dowcipniej chcąc wysłac moje dzieci na kolonie
> nad morze muszę zapłacic równowartośc moich półtora miesięcznych zarobków
(około
>
> 4,5 tyś.złotych)i co teraz jest lepiej?

Bierz dzieci i zone j jedzcie na chorwacje albo do grecji. Za ta kase spokojnie
obskoczycie.

Co do budowy domów to już tak
> chrzanisz ,że głowa boli! Właśnie za czasów Gierkowskich najwięcej pobudowano
> domów w Polsce!Bo były tanie kredyty budowlane! No,no tylko West Point a
reszta

Tylko potem zbankrutowalismy bo nie bylo mozna splaci dlugu zaciagnietego na
zachodzie.

>
> to "zapite badziewie" Trzymaj tak dalej a panowie z CIA którzy kontrolują
Twój
> internet na pewno przyznają Ci jakąś nagrodę!:)No nareszcie napisałeś ,o co
> Tobie biega! Znaczy się "wredne" komuchy internowały Twojego Ojca bo należał
do
>
> opozycji jak mnie mam? A co mieli robic? W jakim kraju Marku stosuje się
> nagrody dla tych co walczą z władzą? A spróbuj teraz u Siebie w Stanach
zacząc
> rozróbę i TYLKO w żartach powiedz ,że chcesz zabic prezydenta USA! To na ilu
> latach pierdla się ostanie? A może wywiozą Cię nie wiadomo gdzie i
> posiedzisz ,ze trzy lata bez procesu? Bo przecie do tego Buszmen dąży!Ale
Tobie
>
> tak strasznie podoba się Ameryka,że pewnie sprawi Ci to przyjemnośc!:)
> -Pozdrawiam!

Ja nie mowie ze podoba mi sie USA, tylko mowie ze nie podoba mi sie komunizm.
I nie denerwuj sie tak bo zlosc pieknosci szkodzi. Lepiej skonczmy ten temat bo
do niczego dobrego to nie prowadzi.



Temat: Powstanie pododdziału prewencji znów zagrożone
surma_bojowa napisał:

> jeno że nie lokowano tam siedzib ówczesnych oddziałów prewencji.
Nie lokowano tez Starostw Powiatowych ani hipermarketow.
Okreslenie "na terenie wyzszej uczelni" jest naduzyciem z dwoch
stron.
Po pierwsze, nie cala Mysliborska a nwet nie wszystkie powojskowe
instalacje sa od razu gorzowska "szkola wyzsza", po drugie
okreslenie "miasteczko akademickie" w odniesieniu do tych budynkow
moglo powstac tylko w glowie czlowieka, ktory widzial z bliska jeno
WSInz w Zielonej.

> Gdybym wspomniał, że jeszcze za wczesnej PRL zwalczono
analfabetyzm, login_t
... stwierdzilby, ze dopiero upadek PRL umozliwil informatyzacje i
telefonie komorkowa.
No i zakup karkowki bez kosci i bez kartek.

PRLu nie bylo w Portugalii, Grecji ani na Sycylii.
Bez Stalina udalo sie tam tez analfabetyzm zwalczyc.

> Jeśli napomknąłbym o tanich,
> łatwo dostępnych wczasach, ani chybi niezawodny, do "t" skrócony,
login
> ogłosiłby światu,
Swiatu by nic nie oglosil, bo nie dostal paszportu na WKŚ przez caly
zywot PRL.
Wyjazd z kraju wymagal od Logina obalenia wprzody PRLu wlasnie.

> Wydawano wówczas nie "gazetki", lecz wiele porządnych pism
ogólnopolskich,
> branżowych czy środowiskowych, organizowano wielkie festiwale,
wspierano
> zespoły, utrzymywano kluby itd.
Urzymywano takze tworcow niezaleznej prasy i kultury.
Podawano im regularne posilki na koszt Ministerstwa Sprawiedliwosci
i spacery po 20 minut dziennie.

> bezpośrednie sąsiedztwo siedziby pałkarzy z budynkami wyższych
> uczelni uważam za coś wysoce niestosownego.
Ja tam nie mam zdania.
Uwazam, ze od upadku PRLu, ktorego wielbicielem jest Sruma, relacja
policyjno - studencka nieco sie ocieplila.
Poza slawnymi lodzkimi juwenaliami nie kojarze faktow dziurawienia
suk policyjnych przez studentow.
PRLowski umysl Srumy nie dopuszcza, by student mogl tolerowac
milicjanta.
Policjant musi nienawidziec studenta i nawzajem.
W PRLu latwiej bylo rzadzic oboma.
Obama?



Temat: Kreta- Rethymno Village
Witam
10.08 wróciliśmy z tego hotelu , podzielę się kilkoma uwagami.
1.Położenie-około 7 km od Rethymnon autobus za 1 euro co godz.samo miasteczko
bardzo jarmarczne dużo sklepów spożywczych i ze sprzętem plażowym tandetnymi
pamiątkami i biżuterią. Do plaży ok.200m sama plaża niezła i w miarę
piaszczysta ale wejście do morza kiepskie bo kamieniste. Morze piękne ale tylko
widokowo samo pływanie jest bardzo utrudnione duże i silne fale tak że nawet
dorosła osoba ma problemy z wyjściem z morza na początku to niezła zabawa jak
dorosłego chłopa przetarga po tych kamykach ale na dłuższą metę ja osobiście
wolę morze spokojne w którym można ponurkować tam jest to niemożliwe.
Tawern w miasteczku jest bardzo dużo wszystkie mniej wiecej na tym samym
poziomie ale nie jest tam tak wesoło jak nad Bałtykiem , zapomnij o tańcach czy
jakiś wygłupach, gra muzyczka i się siedzi i popija bardzo cienkie piwko lub
jeszcze cieńszego drinka (piwo od 1,5 do 3 euro drink od 3 do 5,5
euro).Dyskoteki są dwie zaczynają się od 1.00 dla mnie trochę za późno typowe
dla młodej młodzieży trzeba być przygotowanym (kobiety)na dość natarczywe
zachowanie młodych greków ale bez przesady-facetów to trochę drażni tym
bardziej że Grecy są naprawdę przystojni.
2.Hotel-naprawdę dobry , basen wspaniały (duży , czysta woda), pokoje skromne
ale wystarczające klima działa bez zarzutu do 18 stopni w Itace w cenie.
Jedzenie-śniadania monotonne (mortadela,feta,jajka,ciasto,owoce w syropie i
świerze)kolacje-jest wybór jakościowy ale dla mnie ogólnie jedzenie na Krecie
jest neutralne smakowo jak lubisz coś bardziej pikantnego to zapomnij.
3.Wycieczki-w drugim tygodniu uratowały nam wczasy bo byśmy się
wynudzili.Polecam Samarię, wąwóz naprawdę warto ale trzeba się przygotować ,
wełniane skarpety i sandały treckingowe albo buty z grubą podeszwą mnie
wysiadły kolana (nie jestem aktywny w ciągu roku)ale warto było widoki bajka.
Na Santorini była żona pięknie ale za tą kasę niewarto źle zorganizowana tłok
na promie nie widziała zachodu słońca wszystko szybko,szybko. Elafonisi-piękna
plaża po drodze Jaskinia Św. Zofi i piękny widokowo monastyr gdzie tanio można
kupić ikony ,jazda autokarem też nielada przeżycie-warto.
Grandvusa-Balos



Temat: KISSAMOS PALACE-SUNNY BAY (***) - Kreta - Kissamos
Pare godzin temu wrocilem z Krety z hotelu "Kissamos Palace" ("Sunny Bay"). Tak
jak obiecalem kilka tygodni temu sprobuje dokonac oceny tego hotelu. Najpierw
cos o miejscowosci na ktora co niektorzy tak bardzo narzekali. Mili panstwo
prosze przed wyborem miejsca zakwaterowania troche poczytac o nim a nie
bedziecie rozczarowani. Kissamos (Kastelli) to calkiem nowy rejon turystyczny
Krety rozwijajacy sie (w greckim tempie dopiero od kilku lat. Nie znajdziecie
tutaj na pewno klimatu Rethymnonu Platanias kolo Chanii czy innych glosnych
miejscowosci Krety. Znajdziecie za to spokoj troche prawdziwej nie skazonej zbyt
mocno turystycznie Krety i znajdziecie takze calkiem nowa baze hotelowa. Do tej
nowej bazy hotelowej nalezy wlasnie hotel "Kissamos Palace" ktorego polozenie
tuz nad brzegiem morza w samym srodku zatoki Kissamos wymyslila wlasnie ta
"wstretna" Rula. Duzy plus za pomysl architektoniczny tego hotelu. Mnie i mojej
zonie swietnie dopijalo sie poranna kawe po zjedzonym sniadaniu patrzac na
blekit morza. Trzeba bylo oczywiscie zajac odpowiedni stolik przy basenie. W tym
hotelu sa 2 budynki i tu jest pewien problem. Rzeczywiscie przydzial pokoji nie
do konca jest sprawiedliwy bo nie wszyscy dostaja pokoj z widokiem na morze (te
sa przede wszystkim w drugim budynku) a wszyscy placa ta sama cene. Uwazam ze
powinno byc zroznicowanie cen. Mnie sie akurat trafil pokoj z widokiem na morze
co prawda nie centralnym ale bocznym (pierwszy pokoj w drugim budynku z widokiem
na polwysep Rodopou). Albo mialem szczescie albo zadzialala moja prosba przy
zawieraniu umowy - wczasy kupowalem pod koniec czerwca. Pokoje sa duze ladnie
umeblowane z TV (polska Polonia + greckie programy). Klima jest dodatkowo platna
5 EUR na dzien ale w koncu o tym pisze Itaka w swoim katalogu. Ja klime bralem
bo nie wyobrazam sobie zycia bez niej w tamtejszym klimacie. Jest calkiem czysto
jak na Grecje oczywiscie bo dla grekow "porzadek" to bardzo trudne slowo.
Reczniki sa wymieniane 2-3 razy w tygodniu. Nie sprzata sie w niedziele -
widocznie panie maja wolne. w hotelu rzeczywiscie 80-90% to Polacy bo...
wlasnie. Nie wiem dlaczego tego nikt wczesniej nie napisal: jedynym
tour-operatorem z ktorym ten hotel ma podpisana umowe jest w chwili obecnej
ITAKA. Reszte gosci hotelowych stanowia Grecy. Jak myslicie ktore pokoje dostaja
Grecy? W wiekszosci w tym lepszym drugim budynku ale nie wszyscy. Byli tez tacy
Grecy ktorzy mieszkali w tym gorszym budynku. Wlasciecielka Rula - oczywiscie ze
usmiecha sie sztucznie. Prawdziwy usmiech pojawia sie u niej gdy wykupi sie
klime albo zamowi sie napoje do kolacji. Jest to dla mnie taki standard ze dawno
przestalem sie tym przejmowac. W koncu my turysci dla wlascicieli hoteli na
calym swiecie jestesmy przede wszystkim biznesem. Dlatego prawdziwosc usmiechow
Ruli Agatki czy innych osob z obslugi na prawde mi wisiala jak kilo kitu. W
hotelu nie ma animacji wieczornych co bylo dla mnie pewnym zaskoczeniem bo w
koncu za taka cene powinny byc. Ale byc moze tak jest w 3 gwiadkach na Krecie?
No i w koncu meritum sprawy: oslawione jedzenie. Bufet na sniadanie czyli:
wedlina mielonkopodobna ser zolty pomidor jajko na twardo co kilka dni
zapiekanka omletowa w jedna niedziele parowki dzem platki mleko kawa herbata sok
pomaranczowy (mocno sztuczny) ciasto. Moze bez rewelacji ale mnie to w
zupelnosci wystarczylo. Obiadokolacje. No coz przem jesli zjadles tylko 3 z 13
to raczej nie powinienes ich komentowac. Obiadokolacje w tym hotelu skladaja sie
z bufetu salatkowego doprawionego feta i tzatzikami oraz dania glownego
serwowanego. Dania glowne to dania kuchni regionalnej czyli np. pastisio mousaka
bifteki jueveli (nie wiem czy dobrze napisalem) kotlet wieprzowy czyli ich
bryzol opiekane pomidory faszerowane ryba wolowina z makaronem itp. Jedne sa
lepsze drugie sa gorsze. Do tych najgorszych zaliczam rybke z burakami. Owszem
rybka dobra ale daleko bylo do sytosci. Ja pomimo pewnego marudzenia do tych
kolacji sie przyzwyczailem i oceniam je tak: smakowo byly przyzwoite ilosciowo
niestety nie powalaly na kolana. I tutaj problemem dla tych ktorzy lubia duzo
zjesc bedzie na pewno ilosc. Reasumujac: pomimo pewnego strachu spowodowanego
wypowiedzia niektorych forumowiczow mnie ten hotel nie zawiodl. Mialem okazje
przejechac sie do Kissamos z lotniska w Heraklionie i widzialem inne hotele i
ich polozenie i uwierzcie mi jak dojechalismy do "Kisammos Palace" odetchnalem z
ulga. Niestety Kreta nie jest tania - ja bardzo zdziwilem sie jak sie ceny
zmienily od czasu gdy bylem po raz ostatni w Grecji (w 2000 roku gdy waluta byla
jeszcze drachma) dlatego za pieknie polozone i pieknie wyposazone na dodatek
polozone przy plazy z bogatym menu hotele np. w Rethymnonie trzeba pewnie
zaplacic wieksze pieniadze. Zatoka Kissamos ma naprawde swoja magie i mysle ze
tem wlasnie rejon bardzo szybko sie rozwinie turystycznie za kilka lat. Straci
jednak to co jest jego atutem obecnie: spokoj. Bedzie to cena za przestanie byc
jak to ktos nazwal "zadupiem".



Temat: Do VC i innych zwolenników ceł.
Fragmenty felietonu

"(...)wyobraźmy sobie, że firma produkująca pralki "Tyrania" postanawia
zawalczyć o "interes polskiego przemysłu", czyli o swój. Dyrekcja śle do
Ministerstwa Gospodarki pisma domagające się dbania o rzeczony "interes
polskiego przemysłu" - a robotnicy, zachęceni przez Dyrekcję
obietnic± uznania wycieczki do Warszawy zakładowymi autokarami, za
dniówkę jadą podemonstrować pod Ministerstwem. Oprócz tego Dyrekcja funduje
poczęstunek kilku dziennikarzom, znanym z tego, że troszczą się o "interes
polskiego przemysłu"... Minister nakłada na konkurencyjne pralki cło
zaporowe (lub znajduje Instytut, który wyda opinię, że inne pralki grożą
porażeniem prądem - co umożliwia zakaz importu w ogóle). Efekt jest taki, że
pralki zagraniczne drożeją o, powiedzmy, 200 zł - dzięki czemu fabryka
pralek "Tyrania" może podnieść cenę o 100 zł - i jeszcze wygrać z nimi
konkurencję.

To jest oczywiste. Pytanie: jak się do tego ma "interes polskiego
przemysłu"? Pomyślmy przez chwilę.

Fabryka "Tyranii" ma się dobrze. Dyrektor kupuje sobie "mercedesa",
robotnicy zamieniaj± "maluchy" na "cinquecenta" lub "toyoty", a na
wczasy zamiast do Kołobrzegu jad± do Grecji.
Jednak ten, co kupił sobie nową pralkę, wydał na nią o 200 zł więcej
(jeśli kupił pralkę z importu) lub o 100 zł więcej (jeśli kupił "Tyranię").
Co oznacza, że ma w kieszeni średnio o 150 zł MNIEJ.
A to oznacza, że nie kupi sobie:
nowej książki
kilkunastu ciastek
kompletu fantazyjnych szklanek
szynki
nowych kapci (stare też jeszcze dobre...)
zrezygnuje z kupowania gazet (jest TV..)
i tak dalej

Co oznacza, że (polski, jak najbardziej) przemysł cukierniczy, spożywczy,
szklarski i pantoflarski poniesie ogromne straty!!

Jednak - i tu jest pies pogrzebany - wydawcy książek i prasy nie kojarzą
bynajmniej spadku popytu na ich wyroby z tym, że załoga "Tyranii" tak
dzielnie zadbała o "interes polskiego przemysłu"!! Więcej: wydawca np.
"TRYBUNY", która straciła na tej operacji powiedzmy 2000 czytelników, sam,
być może, domagał się (i domaga!) dalszej "interesu polskiego przemysłu
ochrony"!!!!

Jedyne, co im przychodzi do głowy, to domagać się, by państwo chroniło
nasz rynek przed zalewem tanich wyrobów cukierniczych, tanich szklanek i
tanich kapci; ponieważ zaś zagranica jakoś nie zalewa nas tanią "TRYBUNĄ",
to wydawcy gazet i książek domagają się, by "w interesie polskiej kultury"
akurat książek i czasopism nie okładać VAT-em.

Każdy domaga się traktowania go wyjątkowo - nikt nie domaga się równych
praw dla wszystkich, czyli: ŻADNYCH WYJĄTKÓW!

Dlaczego nie robią tego politycy?

Z tych samych powodów: jeśli politykowi uda się ocalić Polskę przed
"Tyranią", to u załogi "Tyranii" ma przechlapane (1000 głosów mniej!) - a
reszta, jako się rzekło, nigdy się nie dowie, że dzięki niemu może jeść
ciastka, czytać "TRYBUNĘ" i pić z ładnych szklanek!!

Jest to nieuniknione.



Strona 2 z 3 • Wyszukano 141 rezultatów • 1, 2, 3
Powered by wordpress | Theme: simpletex