gronkowiec szpitalny

Widzisz posty wyszukane dla zapytania: gronkowiec szpitalny




Temat: od 3 tygodni gorączką przy raku
A czy twoja mama przed tym rozceciem klatki piersiowej dostawala chemie?
Jesli ciagle podaaja inny antybiotyk w ciemno i robia posiwey w trakcie brania
antybiotyku, to nigdy nie dojda co to za bakteria, a w dodatku tylko ta bakteria
bedzie sie uodparniac na kolejne antybiotyki i nic w koncu nie pomoze.
Mozliwe, ze mama zostala zakazona w trakcie operacji np. gronkowcem zlocistym,
zakazenie, ktore sie bardzo czesto przytrafia w warunkach szpitalnych i ktore
jest ciezko zwalczyc , bo gronkowce szpitalne, sa uodpornione na wiekszosc
antybiotykow. Czy mamie przemywaja ta rane czyms?

Moze sprobowac zagotowac w wodzie czosnek i cebule rozkrojona , posiekac czosnek
i cebule, zagotowac i tym wywarem przemywac ta rane? Na czosnek wiele gronkowcow
nie jest uodpornionych, moze to by przynioslo lepsze efekty?

Moze sterydy cos pomoga, ale jesli to baketryjne, to watpie.



Temat: Gronkowiec złocisty
Igor po ok. miesiącu od narodzin (urodził sie w 26tc. 850g) załapał dwie
bakterie szpitalne: gronkowca złocistego i Proteusa - jedna wyhodowano z drzewa
oskrzelowego, a drugą (gronkowca) z płynu mózgowo-rdzeniowego - zastosowano
antybiotykoterapię celowaną - chyba tez 21 dni...
Dzis Igor ma 17 m-cy i na razie bakterie te sie nie reaktywowały ;-)






Temat: Gdzie udac się w krakowie z gronkowcem złocistym
Jedynym wyjsciem jest zrobienie szczepionki. twoja coreczka ma gronkowca
szpitalnego, na ktorego antybiotyki nie dzialaja. Podaje ci namiary na labor.
wykonujace autoszczepionki

Kraków Instytut Mikrobiologii przy UJ, ul.. Czysta (naprzeciwko AGH, róg al.
Mickiewicza). Koszt 162 zł




Temat: co wybrac cc czy sn???
1. każde otwarcie jamy brzusznej to gwarantowane zrosty w brzuchu- tego się nie
da uniknąć- choć nie u każdego będą dawac od razu objawy
2. zrosty mogą powodować przewlekłe bóle brzucha, zaparcia, niedrożność jelit
3. każda kolejna operacja brzuszna w przyszłości będzie trudniejsza, bo anatomia
trzew ulegnie zmianie przez zrosty
4. w bliźnie mogą pojawić się przepukliny i endometrioza
5. rana brzuszna łatwiej się paprze jakimś szpitalnym gronkowcem czy innym
paskudztwem- i to papranie ma gorszy przebieg niż ewentualne papranie krocza
Takie są mniej więcej zagrożenia wynikające z cesarki. Nie muszą wystąpić- ale
mogą i mogą przeszkadzać Ci w przyszłości. Ja osobiście dokładnie przemyślałabym
decyzję o ingerencji w mój własny brzuch- nie chciałabym bez wyraźnego powodu
wpuszczać tam skalpela.




Temat: uporczywy katar, którego nie widać
Do Kasi!
Witaj Kasiu! I co Kasiu już wiesz co dolega Twojej córeczce??? Moja córeczka ma
prawie 3 m-ce i ma identyczny przypadek jak Twoja! W ciągu dnia jest w miarę ok,
ale w nocy jak juz pospi kilka godzin zaczyna się straszne furczenie noskiem i
wiercenie, kopanie nóżkami. Oczywiście używamy soli fizj, Euphorbium i na jakiś
czas jest ok. ale niestety tam wciąż się coś produkuje w tym nosku. Kamila ma
ten stan od urodzenia. Zaczeło się od szpitala sapką, potem w domu juz było
coraz gorsze furczenie (najgorsze wciąż jest w nocy), 3 tygodnie temu leczyliśmy
ją w szpitalu, bo złapała zapalenie oskrzeli, no i wyleczyliśmy tylko że pech
chciał że zaraziła się gronkowcem szpitalnym w nosku. Teraz już trzeci tydzień
używamy Bactroban- maści do noska. Za 2 tyg. zrobimy wymaz i sie okaże czy ta
bakteria zniknęła. Ale dalej mamy ten sam stan z furczeniem, szczególnie nocnym.
Aha, co do alergii to nie wiem, bo w szpitalu miała robione testy na IgE i
wyszło jej niskie czyli na razie nie jest alergikiem.




Temat: Bactroban u 2-miesięcznej dzziewczynki?
Bactroban u 2-miesięcznej dzziewczynki?
No właśnie, Kamila złapała szpitalnego gronkowca białego- naskórkowego i
przepisali nam maść Bactroban. Kazali używać aż się skończy tubka, co mi
wygląda na 1 m-c. Dziś mamy 10 dzień stosowania i Kamila ma dalej katarek.
Dopiero za 3 tygodnie mamy zrobic wymaz z noska, to zobaczymy na ile ten
specyfik jest skuteczny. Powiedzcie jak długo go stosowaliście u swoich
maluszków i czy skończyło się to sukcesem?




Temat: skutki uboczne karmienia piersią
Problem polega na tym, że bakterie z organizmy mamy (i taty) mają
stały kontakt z dzieckiem, nie mówić już o tym, że i na dziecku
zamieszkują całe tabuny drobnoustrojów, które na nas po prostu żyją.
A w sprzyjających dla nich okolicznościach (np. osłabienie
organizmu) rozrabiają. Mogło być i tak, że zarówno Pani jak i
dziecko dostaliście w "prezencie" szpitalnego gronkowca, który
zaczął rozrabiać.
Przykro mi, że sprawa skończyła się ropniem u Córeczki, jakoś
musiałyśmy tu na forum przeoczyć jedna rade: jeśli brodawki nie
zaczynają się goić po kilku dniach stosowania rad, trzeba się
skontaktować ze specem od laktacji.
Nie mniej jednak nie mamy pewności, że bakteria z mlekiem
zawędrowała do dziecka, tym bardziej, że te w mleku są otoczone
przeciwciałami i innymi unieszkodliwiającymi je komórkami.
Tak czy inaczej przepraszam jeśli nie dopilnowałyśmy dokładności
naszych rad.
pozdrawiam :)
monika staszewska




Temat: Przyczyna Aspergera
Przyczyna Aspergera
Jaka była przyczyna Aspergera u waszych dzieciaczków? Czy w ogóle ją znacie? U
nas jest na razie podejrzenie ZA, ale jeśli się coś działo, to zaraz po
porodzie (teraz widzę to wyraźnie mając porównanie z rozwojem młodszego syna).
Uważam, że w naszym przypadku to ciężki poród, który przypadł na podatny
grunt. Pewnie dziecko też miało do tego jakieś predyspozycja. Ogólnie
począwszy od porodu był stale czymś drażniony - potworne wysypki skórne
(lekarka widząc dziecko tydzień po porodzie - gdzie na gwałt szukaliśmy
lekarza, bo wysypka była tak rozległa i zlana, że przypominała poparzenie
prawie całej nogi - stwierdziła, że tak obsypanego dziecka dawno nie widziała)
- zakażenie szpitalne gronkowcem skórnym + alergia (alergia na mleko wyszła po
5 latach :) - żaden lekarz nie wpadł, żeby badać w tym kierunku. W wieku 3 lat
ujawniły się zaburzenia metaboliczne (wtedy tylko wymioty, a jako zaurzenie
metaboliczne rozpoznane w wieku 7,5 lat).



Temat: no i wyszły nam lamblie....
A ja tak sobie poczytałam i trochę się przestraszyłam, zwłaszcza że małą coś
męczy od czasu, kiedy skończyła brać antybiotyk. Miała zapalenie płuc, leczone
w szpitalu, niedoleczone, więc po kilku dniach kolejna infekcja i kolejny
antybiotyk. Spodziewałam się jakiegoś grzybka po tych antybiotykach, ale nie
tego.... Wczoraj odebrałam wyniki badań. Badania pod kątem grzybów, bakterii i
pasożytów. Oczywiście wielkie oczy pani laborantki "takie małe dziecko i
pasożyty?" (mała ma 4 m-ce). Fakt, pasożytów nie ma, grzybków też, ale za to...
wyjątkowo wredny szczep typowo szpitalny gronkowca jelitowego, odporny na chyba
wszystkie antybiotyki... Tak przynajmniej wynika z antybiogramu
Oczywiście sama musiałam wpaść na to, żeby zrobić te badania, bo tzw pediatra z
rejonu twierdziła że trzeba przeczekac, u niemowlaków problemy z brzuszkiem i
kupami są przejściowe... Taaa... A mnie się to już dawno nie podobało, i dobrze
że poczytałam parę postów na tym forum. Bo skąd by mi do głowy przyszło, żeby
robić badania? Przecież nie leczę małej u kobity na straganie tylko u
PEDIATRY...
Jutro wyniki zobaczy lekarz, (nie w/w oczywiście, tylko normalny, "wynaleziony"
i polecony przez znajomą) którego pytałam, czy jest sens robić te badania. I co
odpowiedział? Żeby od tego zacząć...
Szlag mnie trafia, że zarazili ją tym w szpitalu, gdzie mieli ją leczyć i że
męczy się z tym już ponad dwa m-ce, bo na rejonie siedzi "lekarz", który tylko
recepty na antybiotyki potrafi wypisywać. I to też niewyraźnie
Ech...



Temat: Posocznica - gronkowiec MRSA
Witam Cię najcieplej jak umiem.
Nie umiem ukoić Waszego bólu i dać dobrej rady czy szukać winnych, czy dać spokój.
Moje dziecko przeszło zakażenie gronkowcem z grupy gronkowców białych, nie
złocistym. Ten "nasz" gronkowiec też był metycylinooporny (MRS) tak jak
gronkowiec u Waszej córeczki. NAsz syn przeszedł zapalenie płuc, zapalenie opon
mózgowych i sepsę. Przeżył.
Złożyłam skargę na działalność szpitala i oddziału noworodkowo-położniczego na
ręce dyrektora szpitala, to zgłoszenia wysłałam też do wiadomości Sanepidu i
Starostwa Powiatowego. Dostałam odpowiedź od szpitala ale nic z niej nie wynikło
- oczywiście nikt w szpitalu sie do niczego nie przyznał. A mnie kosztowało to
wiele łez, bo od początku wykrycia zakażenia cały czas mi wmawiano, że jest to
zakażenie wewnątrzmaciczne, czyli moja wina...
Cała sytuacja miała miejsce dwa lata temu i wtedy bardzo dużo szukałam w
internecie informacji na temat zakażeń szpitalnych.
Wiem, że w gornkowcach złocistych metycylinooporność (MRSA) wskazuje na
zakażenie szpitalne.
W grupie gronkowców białych podobno MRS występują często, rónież poza
środowiskiem szpitalnym i tu szpital to wykorzystał, a ja już nie miałam siły
dalej szukać i walczyć...Odpuściłam dalsze kroki i do dzisiaj żałuję, że tak to
zostawiłam.
Nie wiem jak Wam pomóc, pewnie nawet w 2% nie wiem z jakim bólem i żalem teraz
żyjecie, ale jeżeli będę mogła w jakikolwiek sposób pomóc to piszcie.
Przytulam mocno i zapalam światełko dla Waszej Córeczki (*)(*)(*)




Temat: Szukam informacji na temat gronkowca
Szukam informacji na temat gronkowca
Witam
Może któraś z Was będzie umiała mi pomóc. Chodzi mi o gronkowca białego nie
złocistego. U mojego syna wyhodowano na krwi bakterię Staphyloccoctus
haemolitycus MSR. I interesuje mnie właśnie ten skrót MRS - wiem, że w
gronkowcu złocistym skrót MSRA (A - od aureus - złocisty) oznacza szcep
bakteri metycylinooporny - i jest to szczep szpitalny.
I tu moje pytanie - czy w gronkowcach białych szczepy metycylinooporne tez są
szczepami szpitalnymi, czy tez nosicielem takiego gronkowca może być zwykły,
normalny człowiek.
Będę wdzięczna za wszelkie informacje na ten temat, ewentualne adresy stron
lub jakies wydawnictwa na ten temat.
Jeżeli można to proszę o odpowiedzi na adres mailowy bf_buksinska@op.pl



Temat: letnia środa:)
Oj Kendo, to takie typowe, szpitalne zakazenie (( nic zbytnio ciekawego, po
prostu, mimo masek, fartuchów ochronnych, po prostu "zlapalam" od jakiegos
pacjenta

pl.wikipedia.org/wiki/Gronkowce
www.gronkowiec.pl/gronkowiec.html
Dzieki serdeczne za zyczenia- na szczescie, na grypki i takie tem przeziebienia,
odporna jestem ))To i gronkowcowi zlocistemu rade dam



Temat: Błąd medyczny sprzed 30 lat - odszkodowanie?
gdzie ty widzisz błąd ??
błąd to jest wykonanie czegoś nieprawidłowo lub niewykonanie czegoś co się zrobić powinno

zgodnie z literom twojego postu lekarz specjalnie wyhodował gronkowca w laboratorium aby cię zakazić - możesz zgłosić to na prokuraturę może uznają to

1. zakażenie szpitalne jest zdarzeniem pewnym i oczekiwanym
2. 85% zakażeń szpitalnych to własna flora żyjąca na skórze
3. gronkowiec to typowa
4. więc nie wszczepili ci gronkowca, tylko twój własny gronkowiec zakaził ranę
5. co znaczy nie udało się zaleczyć ??
na skórze , w odbycie, w jamie ustnej gronkowiec ma prawo być i tyle
6. masz przetokę? zmiany skórne ? przewlekłe zapalenie kości ??

według stanu prawnego na rok 2004 roszczenia cywilne przedawniały się po 3 latach od stwierdzenia czynu niedozwolonego
a po 10 latach jeśli czyn ten był następstwem działania celowego.



Temat: Gronkowiec złocisty MRSA +++ - pytanie do Pani dr
Gronkowiec złocisty MRSA +++ - pytanie do Pani dr
Pani droktor mam pytanie, które nie daje mi spokoju od kliku dni.
Pytanie dotyczy gronkowca złocistego MRSA +++ , który został wykryty
u mojej 5 tyg córci /obecnie ma 5 m-cy/w związku z wykonaniem
posiewu kału gdyz w kupce małej pojawiały sie nitki krwi. Odbylismi
leczenie szpitalne gdzie lekarz prowadzacy zdecydował sie na
leczenie antybiotykiem. Córka dostał antybiotyk: Netylmycyna,
leczenie trwało 7 dni i kontrolny wynik posiewu robiony po 2 tyg po
leczeniu i przyjmowaniu Lacidofilu nie wykazał gronkowca. Myslałam,
że on został wyleczony do momentu gdy jedna z osób powiedziała mi że
gronkoca nie mozna WYLECZYC a tylko ZALECZYĆ, czy to
prawda? I czy prawda jest że gronkowca sie nie leczy
gdyz on po zastosowaniu antybiotyku powraca ze zdwojaną siłą? Czy
leczenie córki antybiotykiem było błędem?
I ostatnie pytanie: czy gronkowiec z przewodu pokarmowego może
przyczynic się do zmian skórnych na ciele?
Bardzo prosze o odpowiedz i z góry dziekuję bardzo
Pozdrawiam Basia



Temat: Staphylococcus haemoliticus w mleku z piersi! HELP
Nie wiem czy pomogę ale...
U mojegio syna tką bakterię - st. haemolitycus wyhodowano z posiewu krwi. Jest
to gronkowiec należący do grupy tzw. gronkowców białych - naskórkowych. Nie wiem
skąd obecność tego paskudztwa w mleku matki? U Jasia też wyhodowaną bardzo
oporny szczep tej bakterii - wrażliwy to było tylko na Wankomycyne i
clindamycynę. Jaś przeszedł w zwiazku z zakażeniem tą bakteria sepse, zapalenie
płuc i zapalenie opon mózgowych. Leczony był własnie Wankomycyną (nazwa leku
Edicin). On był malutki i dostawał lek dożylnie trzy razy dziennie, dawki nie
pamiętam. Z tego co ja wiem, Wankomycyne należy brac minimum przez 12 lub 14
dni. Myślę, że matka powinna poddać się leczeniu - tego gronkowca z tego co ja
wiem można "wybić" - w odróżnieniu od gronkowców złocistych.

Nie wiem czy pomogłam, ale jak macie jakieś pytania to odpowiem.

Aha ta opornośc bakterii może wsakzywac na jej pochodzenie - szpitalne. Nie mam
pewności jak było u Jasia ale po reakcjach lekarzy w szpitalu, w którym był
leczony raczej była to "cholera" szpitalna.
Jeżeli szczep wyhodowany z posiewu mleka jest metycylinooporny (MRS) to raczej
pocghodzenie szpitalne
Pozdrawiam
Baśka



Temat: Żelazna - zarażenie gronkowcem
Kasiu - my 6h po wypisie z Karowej trafiliśmy do MSWiA z e.coli w
moczu, gronkowcem w pępku, zapaleniem płuc, niskim cukrem...To było5
lat temu. Drugiego synka rodziłam na Żelaznej i szczęśliwie nie było
już takich problemów.

Generalnie gronkowce, paciorkowce, e.coli i inne paskudztwa to nie
tylko bakterie szpitalne. W 99% są to bakterie, które bytują na
naszej skórze i kolonizują skórę noworodka po porodzie (tak powinno
być) - czasami różne czynniki powodują, że te bakterie zaczynają się
robić agresywne i mnożą się ponad miarę a noworodek jest podatny na
takie infekcje. To się zdarza w każdym szpitalu.

Problemem jest, jak szpital ma "na stanie" jakieś typowo szpitalne
paskudztwo, które wymaga dezynfekcji całego oddziału (np. łódzki
madurowicz...).

Przykro mi, że to Was spotkało - trudno powiedzieć, czy to twoje
bakterie skórne, czy coś bytującego w drogach rodnych czy typowo
szpitalnego...nie da się tego raczej ustalić. Noworodek z różnych
powodów może sobie nie radzić np. z kolonizacją domowych bakterii.
To wcale nie musiał być szpital.

Raczej nikt by nikogo nie krył - u nas wtedy MSWiA jasno mówili co
jest dziecku a były na oddziale dzieci z powikłaniami z kilku
szpitali - jeszcze jedno z Karowej, jedno chyba z zapaleniem płuc z
Żelaznej, jedno z Czerniakowskiej. To była zima więc też i kwestia
infekcji.

W tym roku paskudny sezon chorobowy jest....

Trzymajcie się ciepło i wracajcie do zdrowia!




Temat: GRONKOWIEC ZLOCISTY w nosie
Mojemu synkowi gdy miał pawie trzy latka (bz dwóch miesicy) zrobiono wymaz z
gardła. Okazało sie, że jest nosicielm gronkowca. Gdy zrobiono ten wymaz jeszcze
raz w dzień jego trzecich urodzin, ale w Finlandii (bo traf chciał, że
zachorował, a tam w ciemno nikt antybiotyku nie przepisze) okazało się, że ma
normalną florę bakteryjną. To co gronkowiec zniknął?
Gdy lekarza o to pytałam powiedział, że gronkowiec bardzo często występuje na
skórze, czasem może przenieść się do gardła, że nosicielstwo gronkowca jest
powszechne, ale to nie znaczy, że odpowiada on za każdą infekcję np. gardła.W
Polsce antybiogram wykazał, że augmentin i ospamox powinny działać, ale po paru
dniach leczenia zawsze musiało mieć moje dziecko zmieniny antybiotyk do te po
porstu nie działały a jego stan się pogarszał. Więc tak na prawdę to ja nie wiem
co te lekarki w Polsce leczyły. Zrobiono dalze badania (tutaj standard) i
okazało się, że infekcja jest wirusowa, że antybiotyki nie pomogą, a znając moje
lekarki w Polsce, dawno któraś z nich zapisałaby mu antybiotyk.
Dopiero teraz otwrzyły mi się oczy na powszechnośc i łatwość zapisywania
antybiotyków dzieciom.
Powiedział jszcze ten fiński lekarz ciekawą rzecz: otóż jsli dziecko miało
kontakt z kims kto przebyał w szpitalu, szczególnie małe dziecko, to bardzo
łatwo mogło "złapać" gronkowac "szpitalnego" antybiotykoodpornego.



Temat: Odszkodowanie za gronkowca
Odszkodowanie za gronkowca
niedawno moja mama zmarła na oddziale szpitalnym na
Przybyszewskiego z powodu gronkowca, koło niej leżała pani,kóra
też zmarła z dnia na dzień na gronkowca.W sanatorium, gdzie
przebywała mama gronkowcem zaraziła się cała grupa chorych,
część na pewno w tej chwili już nie żyje. Dlaczego, taka to
tajemnica, że polskie szpitale to umieralnie - brudne,
śmierdzące, zaniedbane.Dlaczego służba zdrowia milczy na temat
katastrofy narodowej jaką jest w tej chwili opieka zdrowotna?!
Dlaczego mają gębę zamkniętą lekarze, dlaczego głośno nie
protestują? Co tu się dzieje?



Temat: !!!zakazenie gronkowcem i paleczka ropy blekitnej!
Nie mam szczęśliwie doświadczenia z pałeczką ropy błękitnej, ale moje dziecko
jest nosicielem gronkowca.
Przede wszystkim szukaj tego pediatry, ale dobrze byłoby znaleźć takiego, który
ma doświadczenie w leczeniu zakażeń bakteryjnych. Może polecą Ci kogoś w
laboratorium? Albo w jakimś instytucie mikrobiologii? Powinnaś też mieć
określony typ gronkowca - czy to jest ten typ szpitalny, czy też jakiś bardziej
wrażliwy. To powinno być na wyniku wymazu.
Leczenie Klacidem wcale mi się nie podoba. Jeśli nie jest nakierowane na
pałeczkę ropy, to na co? Gronkowca ciężko się leczy, często antybiotyki nie
pomagają i stosuje się autoszczepionkę. Ale musisz wiedzieć, że lekarze różnie
do tego podchodzą, jedni leczą, drudzy nie - bo nosicielstwo gronkowca jest
powszechne. Ale u takiego maluszka trzeba uważać i nie można go bagatelizować.
Zróbcie sobie też wymazy z mężem. Nosicielem może być również któreś z Was.



Temat: gronkowiec złocisty ?
Dziewczyny, a jak wygląda gronkowiec skórny? Mój syn jak się urodził był miał
czystą skóre, potem, po porodzie zabrali go do mycia itd. i jak mi go
przynieśli miał pierwszą plamką na skórze. Nie przejęłam się tym, bo to była
tylko jedna jakaś tam plamka, jednak w czasie pobytu w szpitalu wysypywało mu
się takich czerwonych plam na skórze coraz więcej, czasem był cały obsypany, do
tego stopnia, że te wypryski pokrzywkowe zlewały się w jedną wielką plamę np.
na udzie, która przypominała skorupę i przechodziła póżniej w ropne pęcherzyki.
W szpitalnym wypisie napisano : wyprysk noworodkowy, ale kłopoty były dalej w
domu i ciężko się to leczyło czymkolwiek, począwszy od antybiotyków, aż po
uczuleniowe i wiele innych. Inna pediatra stwierdziła,że jeszcze nie widziała
tak obsypanego dziecka! Ale nikt nie wpadł na pomysł, żeby zrobić wymaz, bo
może jeszcze wyszedłby gronkowiec i szpital musiałby za to odbpowiadać! Problem
urwał się sam w 8-mym miesiącu życia dziecka. Teraz pojawiają się tylko czasem
pojedyncze plamki. Ale obawiam się, że w chwili osłabienia organizmu to świstwo
znów da o sobie znać. Czy gronkowiec może przetrwać na skórze nie dając znać o
sobie, a dopiero w przypadku osłabienia da znać o sobie??? Dodam, że ja też
zostałam wypisana ze szpitala z zakażeniem, ale do dziś nie wiem zakażenie
czym, bo wymazu mi nie robiono.
Jeszcze jedno, czy ze skóry na pozór wyglądającej zdrowo, czyli bez większych
zmian da się wykryć gronkowca? Z czego dokładnie na skórze pobiera się wymaz?



Temat: Pacjent zmarł przez gronkowca
Pacjent zmarł przez gronkowca
"Domniemanym źródłem zakażenia gronkowcem MRSA w szpitalu było
nieprzestrzeganie zasad higieny przez personel szpitala oraz osoby
odwiedzające pacjentów - wyjaśnia Maria Banaszkiewicz, powiatowy
inspektor sanitarny w Rzeszowie. "
Bardzo poważny zarzut, a jednocześnie bardzo dziwnie sformułowany:
1.zakażenie do którego doszło wywołał szczep szpitalny,
2.ujawniło się po zabiegu embolizacji
3. leczenie źle prowadzone zakończyło się zgodnem
w jaki więc sposób mogli przyczynić się do niego odwiedzjący ?????
W szpitalu zwanym waśkolandem - od wielu lat działa zespół ds
zakażeń szpitalnych - efekt - brak procedur ochrony przed
zakażeniami wewnątrzszpitalnymi, dziwnie zwanymi zakładowymi "Po
ujawnieniu zakażenia szpital zobowiązany jest do opracowania i
wdrożenia procedur zapewniających ochronę przed zakażeniami
zakładowymi."
Szpital waśkoland chwalący się posiadaniem ISO - powinien mieć
opracowane procedury związane z ochroną przed zakażeniami
szpitalnymi, chyba, że to ISO to jedynie ISIO.
"w szpitalu wstrzymano zabiegi embolizacji" - a czyż nie tak dawno
nie było cudownych wieści o wprowadzeniu embolizacji w tym
waśkolandzie jako cudowny sposób leczenia, a teraz widać efekty.
Dziwny jest to artykuł, pełen sprzeczności i przekłamania, jaki ma
więc cel.




Temat: Gronkowiec złocisty - paskudztwo po zabiegu
Moja mala miala gronkowca zlocistego na policzku, tez jakis wstretny szczep
metycylinoporny (czy cos takiego) - kiedy zdziwiona pytalam lekarza, gdzie ona
to mogla zlapac uslyszalam, ze jedynie w szpitalu, bo to typowe szczepy
szpitalne. Zreszta ona na dzien dobry, rzucajac tylko oiem na wyniki od razu
zapytala, czy nie pracujemy w sluzbie zdrowia i czy nie mamy kontaktu ze szpitalem.
Mysle, ze swojego gronkowca tez przynislas ze szpitala. mjej cireczce to nawet
sprawnie i szybko zeszlo - leczylismy miejscowo bactrobanem.
Zycze powodzenia.
Wydaje mi sie, ze ten pomysl z autoszczepionka nie jest glupi - gdyby mojej
malej antybiotyki tego gronkowca nie wyleczyly tez bym jej dala zdobic te
autoszczepionke.




Temat: czy gronkowiec złocisty świadczy o ropie?
www.dobradieta.pl/warto_przeczytac.php?akcja=pokaz&numer=21:"...bardzo
częstą przyczyną kłopotów ze zdrowiem pacjentów odżywiających się optymalnie
jest bakteria zwana gronkowcem złocistym (Staphylococcus aureus). Gronkowiec
złocisty jest bakterią , która powoduje szczególnie trudne do wyleczenia
nawracające stany chorobowe. Jest to spowodowane tym, że posiada dużą zdolność
wytwarzania enzymów rozkładających antybiotyki i dużą łatwość wytwarzania
antybiotykooporności. W organizmie kolonizuje w formie przetrwalników (w
gardle, migdałkach, zatokach i w jamach ciała) i w momencie osłabienia
organizmu powoduje stan zapalny trudny do leczenia antybiotykami. Im lepiej
organizm jest odżywiony, tym bardziej potrafi się bronić, jednak nawet u
optymalnych mogą występować przewlekłe infekcje gronkowcowe. Mogą to być:
przewlekłe anginy, bóle stawów i kości, przewlekłe zapalenia oskrzeli, nękający
katar, zapalenia zatok wymagające nawet punkcji ropnia z zatok, zapalenia
dziąseł i ropnie okołozębowe, nawracający trądzik, infekcje dróg moczowych,
niegojącesię rany, zapalenia jelit. Gronkowiec złocisty należy do typowych
bakterii tworzących tzw. florę bakteryjna szpitalną. To oznacza, że można się
nim zarazić podczas pobytu w szpitalu nawet pomimo utrzymywania przez szpital
właściwych reżimów sanitarnych...". Poczytaj sobie także
tutaj:www.zum.org.pl/1.3.03.html



Temat: Gronkowiec złocisty na skórze - wyleczył ktoś?
A może na gronkowca pomogłaby ozonowana oliwka
vitamarket.pl/sklep/p4015-OZONELLA-oliwka-ozonowana-100-
ml.html. Nie krzyczcie na mnie, ale ozonem pozbylismy się gronkowca
u naszego psa, potem ten weterynarz wyleczył moją koleżankę z
gronkowca (oczywiście bez wiedzy lekarzy szpitalnych, żeby nie miał
problemów) - lekarze jej wszczepili w szpitalu w trakcie operacji,
rana jej się nie goiła, antybiotyki nie pomagały, pomógł ozon. Wiem,
że ten weterynarz uczył się leczenia ozonem od lekarza "od ludzi".
Ta oliwka jes super na trudno gojące się rany, wybija bakterie z
którymi się styka, oporne na leczenie antybiotykowe.




Temat: biegunka i gronkowiec!!!
biegunka i gronkowiec!!!
Zwracam się do Pana doktora z pytaniem. Mam rocznego syna, wypisanego tydzeń
temu ze szpitala z biegunką, wymiotami i gorączką (skutek zarażenia
rotawirusami).W wykonanym w szpitalu posiewie kału wyhodowano gronkowca
złocistego i drożdżaki.Leczony Nifuroksazydem, Lacidofilem oraz Smectą. Po
dwóch dniach gorączka minęła, zmalała ilość kupek (do 3 dziennie ). Mały po
chorobie wracał już do zdrowia, aż dzisiaj dostał znowu biegunki: 6 kupek
śmierdzących drożdżami. Pediatra zalecił znowu Nifuroksazyd, Lacidofil i
Smectę. Proszę bardzo o radę czy słusznie? Co Pan sądzi o stosowaniu w tym
przypadku antybiotyku? Czy dalej leczyć biegunkę bezantybiotykowo? Dodam, że
wyhodowany gronkowiec jest najprowdopodobniej szczepem szpitalnym, opornym na
prawie wszystkie antybiotyki ( w tym penicylinę i jej pochodne). Dziękuję za
jakąkolwiek wskazówkę.



Temat: Gronkowiec zlocisty u noworodka - co wiecie?
Moj synek Igor - urodzony w 26 tc. 850g wagi w 1 miesiącu zycia przeszedł trzy
zakażenia bakteryjne - m.in. gronkowca złocistego własnie - przeszedł bardzo
wszechstronna antybiotykoterapie celowaną i dziś chłopak ma 15 m-cy i
gronkowiec sie nie uaktywnia, więc jest ok....
jeżeli Mała będzie pod dobra opeiką (tzn, szpitalna, poniewaz noworodek no tu 6
tygodni to niby niemowle, ale mimo wszystko maleństwo, powienien byc na
antybiotykoterapii w szpitalu - antybiotyk dozylny działa szybciej i organizm
szybciej upora sie z bakterią)

A rokowania - cóż i z sepsy dzieci wychodzą i sa zdrowe i wesołe - głowa do
góry i do szpitala




Temat: gronkowiec zloscisy - jak sie go leczy?
Ja mam gronkowca zostalam zarażona podczas operacji i już nie raz miałam
kłopoty przez niego wiem też że nie da się go wyleczyć tylko zaleczyć ale nie
wiem czy dotyczy się gronkowca w nosie bo ja miałam zakażenie szpitalne przy
operacji.Napewno maść nie pomoże życze powodzenia.



Temat: gronkowiec w pokarmie,prosze o rade!
gronkowiec w pokarmie,prosze o rade!
Witam!jw.prosze o opinie mam ,ktore przechodzily przez to.Przeleczylam sie
augmentinem ,jutro posiew kontrolny,ale ponoc on i tak czesto wraca.Maluch
malo przybieral na wadze i mial wodniste kupy(ja na ostrej diecie)do tego
anemia,z ktora wyladowalismy w szpiatalu gdzie zlapal infekcje,zostal
przeleczony dwoma silnymi antybiotykami a w tym czasie zrobilam posiew i
wyszed ten nieszczesny aureus (wzrost+2,ponoc nieduzo),wiec nie karmie bo
lecze sie augmentinem.Maluszek ma wyjalowiony organizm,mial transfuzje krwi
,jest na nutramigenie a ja nie wiem czy wracac do karmienia piersia?Na pewno
porzydalyby sie mu cenne przeciwciala,z drugiej strony boje sie
gronkowca,ktory w kazdej chwili moze wrocic.Moze przegotowywac pokarm(czy
zabije wtedy oprocz gonka tez przeciwciala?).Pozdrawiam i prosze o rade,bo
lekarzy opinie sa diametralnie rozne(dwoch radzilo karmic nie leczac w
ogole,bo ponoc malo go bylo,ze tak powiem +2 to ponoc cale nic i mozna karmic
dzieckoa lekarze szpitalni kazali absolutnie cyca odstawic i leczyc,raczej juz
nie wracac do karmienia) .Pozdrawiam i licze na pomoc



Temat: Gronkowiec atakuje noworodki
Gronkowiec atakuje noworodki
skandal, skandal i jeszcze raz skandal.Epidemia cholery może
wybuchnąć a Sanepid powie: po godz. 15 spraw nie załatwiamy. Za
takie podejście do sprawy, rażące lekceważenie obowiązków i olewanie
należałoby wyciągnąć konsekwencje wobec winnych osób, a również
wobec nadzorujących. Noworodki mogą się zakażać, co tam, a zmęczeni
urzędnicy muszą o 15.00 wyjść do domu. Bo przecież do godz. 15.00 w
trudzie i znoju czekali na sygnał. Mam nadzieję, że dzieciaczki
wyzdrowieją i wszystko dobrze się zakończy. W przeciwnym razie nie
chiciałabym być w skórze urzędników. Zakażenia szpitalne zdarzają
się w kazdym szpitalu i uniknąć ich się nie da. Ale odpowiednie
instytucje, służby, ludzie są po to, zeby podjąć w razie wystąpienia
ogniska zakażenia szpitalnego natychmiastowe działania. Jeszcze raz
skandal. Za maluszków i rodziców trzymam kciuki.



Temat: do setia
Nasza Magda miala i znowu ma biegunkowe kupy.
Poszlismy do pediatry. Zastosowała enterol i lacidofil.
I nic nie pomogło.
Poszłam do innego pediatry, dostałam skierowanie na zrobienie posiewu kału.
No i dzisiaj otrzymałam wynik: staphylococcus aureus (MRSA dodatni) wzrost
obfity.
Wyczytałam w necie, że MRSA oznacza, że jest to gronkowiec, który pochodzi ze
środowiska szpitalnego.
Ten cholerny szpital Matki Polki w Łodzi, w którym rodziłam był beznadziejny i
jeszcze dodatkowo prawdopodobnie nasza Magda złapała te bakterie właśnie
stamtąd.
Może jestem wdredna, ale jutro zadzwonię do łódzkiego sanepidu i dowiem się,
czy rzeczywiście MRSA ozn. pochodzenie szpitalne i jesli tak, to niech
skontrolują Oddział Perinatologii i Noworodkowy tego szpitala.
Aha, leczenie ograniczone zostało do podania Nifuroksazydu +enterol i
lacidofil.
Pani doktor stwierdziła, że nie ma co panikowć bo połowa populacji ludzi na
świecie ma gronkowca żłocistego i żyje...
To był ostatni raz tej Pani doktor, zmieniam pediatrę. Zresztą to nawet nie ona
zleciła mi to badanie, tylko zupełnie inna lekarka.
Piszę strasznie lakonicznie, przepraszam jestem zła, że znowu coś się do nas
przyplątało.
Pozdrwaiam,
J.




Temat: Walczyła, ale nie miała szans.
Witaj agau
Czytając Twój post odżyło wiele wspomnień. Byłam w tym samym czasie na Ligocie
co Ty i jeszcze dużo, dużo dłużej...

Mojej córce też podarowali gronkowca złocistego ale miała szczęście (choć
przyznam że oprócz leczenia szpitalnego podawaliśmy jej inne specyfiki i myślę,
że to one najbardziej pomogły bo pozbyła się tego dziadostwa wyjątkowo szybko)
Widziałam wiele dzieci umierających przez bakterie szpitalne. Przebieg taki sam
- infekcja, sepsa i .... (gronkowiec złocisty, salmonella i pałeczka ropy
błękitnej - to bakterie królujące na Ligocie)- oczywiście tak samo jak u Ciebie
- mówiono że rodzice przywlekli z domu, a na dodatek, że dzieci osłabione i
łapią wszystko - czyli ryzyko w trakcie choroby... A to wszystko jak piszesz
gówno prawda. Uważam, że ktoś w końcu powinien się za to wziąć: i za szpital i
za Sanepid, który nie robi z tym nic...
A może by się tak skrzyknąć i jakiś zbiorowy pozew???




Temat: pytanie weterynaryjne
Większość dorosłych ma gronkowca w jamie ustnej, małe dzieci do lat 2 mają
zwykle w gardle całe zoo jako normalną nieszkodliwą florę. Ja nie pozwalam
całować dziecka w usta, nigdy nie daję mu jeść oblizaną przez siebie łyżeczką i
tyle. Gronkowiec jest bardziej popularny niż się wydaje - występuje w banalnych
ropnych zmianach. Kiedyś specjalista powiedział mi, że ludzie mają gorsze syfy
z ustach niż w odbycie;)
Co do gronkowca to szczep MRSA jest szpitalnym trudnym do ubicia, a MSSA jest
wrażliwy na antybiotyk.
Musiałabyś zapytać weterynarza i on musi widzieć wynik posiewu.



Temat: Czy ktoś słyszał o najgroźniejszym gronkowcu?
A czy możesz uściślić jakiego masz na myśli? Za najgroźniejsze uważa się
zmutowane szczepy szpitalne MRSE itp. Czy to dziecko było leczone
szpitalnie,przebywało na oddziale intensywnej terapii? Gronkowiec złocisty
atakujący najczęściej jest bardzo męczący ale często gdy odpornośc człowieka
wzrasta i jest w porządku nie daje się tak bardzo we znaki. Mam nadzieję,że tak
własnie jest u synka Gai.Rzadko niestety udaje sie go zupełnie pozbyć,zwykle
gdzieś bytuje-nos,skóra,gardło itp.Pozdr!




Temat: !!!zakazenie gronkowcem i paleczka ropy blekitnej!
Mój synek gdy miał 7 ies. miał w wymazie z nosa pseudomonas i gronkowca. Miał
zrobiony antybiogram i akurat na 1 antybiotyk podawany w zastrzyku pseudomonas
był średniowrażliwy a gronkowiec wrażliwy - udało się nam akurat tym
antybiotykiem go pokonać. Gdyby to się nie udało to czekało synka leczenie
szpitalne.
Jednocześnie pani doktor kazała pędzlować synkowi nosek innym antybiotykiem,
którego generalnie nie podaje się mięśniowo tak małym dzieciom, ale miejscowo w
nosku można było, akurat na ten antybiotyk pseudomonas mojego synka był
wrażliwy. Nam udało się.
Ale pamiętam wtedy (to było w ubiegłym roku) również orientowałam się w
kierunku autoszczepionek.
Pozdrawiam



Temat: Zakażenie gronkowcem złocistym
Wlasnie to jest najgorsze-nie ma objawow to sie nie leczy! Czyli czekamy np: na
angine ropną?Gronkowiec złocisty jest rownież szczepem szpitalnym,najgorszą
odmianą gronkowca,odporny na wiekszosc antybiotykow i srodkow dezynfekujących.A
te 30 %,o których piszesz to są inne odmiany nie szkodliwe dla
człowieka.Również pozdrawiam i dziękuje za informacje.



Temat: kto sie spotkal z gronkowcem zlocistym???
odpowiadam dopiero teraz, bo mielismy bonanze z polaczeniem z internetem,
przepraszam
"szczepy typowo szpitalne" - to bylo haslo od pani laborantki, teraz nie bardzo
w to wierze, bo ja mialam MRSA i to jest typowo szpitalny szczep gronkowca.
natomiast pseudomonas aeruginosa ponoc nie ma mozliwosci zdobyc gdzie indziej
poza szpitalem - to batkeria ludzi przewlekle i ciezko chorych, ktorzy maja
oslabiony uklad odpornosciowy - takie zdobylam informmacje.
wymaz pobierany byl z gardla, poniewaz bylo lekko zaczerwienione, temp. 37,3, a
synek malo przybieral na wadze, mimo nie najgorszego apetytu. pani doktor
zlecila wymaz na chlamydie, posiew moczu (byl jalowy), a ja dodatkowo zrobilam
jeszcze te wymazy na bekterie.
nie ma podanej ilosci bakterii, jest tylko antybiogram. obie bakterie sa
wrazliwe (obie razem) tylko na gentamycyne, ponadto kazda z osobna jeszcze na
kilka antybiotykow. Piotrus dostal Klacid, bo pani doktor nie chciala tak
malemu dziecku podawac gentamycyny ze wzgledu na mozliwosc powiklan.
to tyle ile zdolalam sie dowiedziec. czy mozesz mi pomoc? moge podac ze
szczegolami antybiogram.
w pon. mamy isc do kontroli (po antybiotyku) i robic powtornie wymaz.



Temat: NIEDOTLENIENIE MOZGU PO SMIERCI KLINICZNEJ
Stan mojego bliskiego jest bez zmian..wykazuje czasem jakies oznaki jakby sie
chcial obudzic..rusza oczami...ale nadal jest w spiaczce
neurologicznej....teraz zastanaiwa mnie jedno pytanie...lekarz powiedziala mi
wczoraj,ze nie moge go dotykac,poniewaz on ma paciorkowca i gronkowca
zlocistego.ktory prawdopodobnie rozwinal sie od zepsutych zebow...przed ta
tragedia mial spuchnieta buzie i bral nurofen forte..to pomoglo,ale bol
powrocil...dzis ma miec wyrwane zeby,zeby nie zakazac...jestem ciekawa,czy jak
go dotykam ,a mam uczulenie na rekach i sie drapie do krwi,czy moge sie
zarazic...nie ma dla mnie dzis znaczenia to zbytnio,jestem dosc
zrezygnowana..ale on ma dziecko i ja mam swoje,nie chce aby ktos inny na tym
ucierpial..nie wiem,ale slyszalam,ze z gronkowca nie da sie uleczyc...nie
wiem,jakie beda dla niego konsekwencje tego,ze to ma,jesli sie obudzi..jakie sa
konsekwencje,jesli zaraza sie dzieci??bardzo prosze,zeby mi ktos
odpowiedzial....dosc juz stalo sie tragedii,chcialabym uniknac nastepnych....ja
sobie wyobrazalam to tak,ze jak kazdy z nas ma na skorze gronkowca,to nie jest
to tak grozne..i ze takie dotykanie chorego tez nie jest
niebezpieczne...myslalam,ze tylko wszczepienie poprzez brudne narzedzia podczas
szpitalnych zabiegow moze byc bardzo niebezpieczne...jak to jest??nie moge nic
znalezc w internecie............



Temat: kto sie spotkal z gronkowcem zlocistym???
kto sie spotkal z gronkowcem zlocistym???
Mam 10-letnia Gosie i 5-miesiecznego Piotrusia. Gosia 2 lata- od urodzenia-
leczyla sie na nawracajace zakazenia drog moczowych- moge sluzyc rada, jesli
ktos potrzebuje (znam dobra lekarke z Wroclawia). U Piotrusia wykryto
natomiast gronkowca zlocistego i paleczke ropy blekitnej (pseudomonas
aeruginosa)- szczepy typowo szpitalne jednak nie w posiewie moczu, a w
wymazie z gardla. Wiem jednak, ze w moczu tez sie trafiaja. Czy ktos moze mi
pomoc w tym temacie? Spotkalyscie sie juz z takimi zakazeniami? A moze jakis
dobry pediatra? Jakas stronka na ten temat? Przeczytalam juz wiele,
przydalaby mi sie jednak rada kogos, kto juz to leczyl. Pomozcie. Pzdr z
Wroclawia!



Temat: Gronkowiec złocisty w gardle - proszę :(
witaj,
ja mam złocistego chyba od urodzenia, prawdopodobnie zakażenie szpitalne, bo
dziad odporny na wszystkie antybiotyki ( a propos uciekajcie ze szpitala jak
najszybciej po porodzie...)mam go w gardle i jak mi spada odporność to wszędzie.
Od jakiegoś czasu boli mnie też lewa strona szczęki, podejrzewam zatokę ale w
ciaży ni eprześwietlę, poza tym moze to być związane z ciążowymi objawami.
dentysta nie widzi problemu, mnie wyłażą ropne pryszcze na całej linii z lewej
strony , takze moge mieć rację ((. Teraz jestem w 36tc, gronkowiec w zajściu
mi nie przeszkadzał. Boję sie tylko,że zarażę dziecko po porodzie, ale no cóż,
głowy sobie nie utnę ))
miałam robioną autoszczepionkę jakieś 10 lat temu, trochę pomogła, bo mniej
chorowałam na anginy, ale potem okazało sie ,ze miałam też chlamydie płucne i to
one dawały więcej objawów zwiąż,. z kaszlem itp.
zjadłam już chyba wszystkie antybiotyki świata w dzieciństwie, a złocisty ma sie
świetnie pozostaje polubić. Aaa, medycyna alternatywna tez nie dała rady
wytępić gnoja do końca, jedynie ładnie ogranicza populację.



Temat: Kryzys minął - szpitalne, niechustowe
Nie lubię szpitali
jak każdy, chyba. Ale już dzisiaj zakończyła się szpitalna"przygoda"-
w południe wrócili. Niestety cały ten czas Grześ mnie nie widział,
bo do szpitala kawał drogi, Kuba zabrał samochód, a baliśmy się o
Misia, żeby też się nie zaraził. Tak, jak wspomniała Noli, też
chciałam ,żeby jak najszybciej wrócił, bo bałam się ,że coś jeszcze
złapie.Zaraz po porodzie pielęgniarki sprzedały mu gronkowca
złocistego ( w 4 dobie życia). Dobrze,że odkryłam to 2 dni później i
natychmiast wylądowaliśmy w Centrum Zdrowia Dziecka na miesiąc.Pani
doktor mówiła,że Grześ miał niesamowite szczęście w nieszczęściu,że
tak szybko został podany antybiotyk i obyło się bez najmniejszego
uszczerbku na zdrowiu. a mówili nam że może mieć kłopoty ze stawami
i może np. nie chodzić. W najgorszym razie mógł dostać sepsę i
umrzeć. Nawet nie chcę o tym myśleć. Pan Bóg dał jednak Grzesiowi
dobrego anioła stróża i za to mu dziękuję. I Wam , kochane, dziękuję
za dobre słowa.




Temat: Alergie na roztocza
free_janusz napisał:

> czy słyszał ktoś o produktach belgijskiej firmy CHRISAL? Probiotyki
> Allergy-Free. Podobno świetne wyniki w pozbywaniu się roztoczy
> dosłownie w kilka dni z materacy również w szpitalach. Można
> poczytać na chrisal.be. Polecam
Panie Januszu, jak już pisałam na forum, używam preparatów Chrisala.
Dokładniej więc studiuję ich stronę. PIP Allergy Free, tak, roztocza.
Jest coś bardziej frapującego. Wspomina Pan o testach czyszczenia materacy
szpitalnych. Bajka, gronkowca złocistego i pałeczkę okrężnicy wyeliminowano w
przeszło 70%. Szykuje się chyba rewolucja
w higienie. Może ograniczymy problem sepsy i zakażeń szpitalnych???
Nadużywanie antybiotyków, ciągłe dezynfekcje, sterylizacje, wyjaławianie
wszystkiego, to chyba błędne koło. Sama kiedyś przeginałam i mam dziecko -
alergika. Pozdrawiam, Klaudyna.
/polecam artykuł "Żywe bakterie" na Babyonline/



Temat: AZS - dlaczego w szpitalu zdecydowanie lepiej?
Polepszenie "szpitalne" jest związane po pierwsze z infekcją jak do
szpitala zapędziła dziecko, po drugie z prawdopodobnie intensywną
antybiotykoterapią.
Mój syn ma AZS od przwie 7 lat więc to i owo już przeżyłam. Wszelkie
infekcje (nawet te nie leczone szpitalnie) powodowały, że stan skóry
się poprawiał - organizm chwilowo kumulował swoje siły na obronie
przed infekcją i sprawy atopowo-alergiczne zchodziły na drugi plan.
Ale po wyzdrowieniu z infekcji - zły stan skóry zawsze wraca.
Intensywna antybiotykoterapia też pomaga min. zwalczyć częściowo
infekcję gronkowcową jaką objęta jest zazwyczaj skóra atopowców.
Jeśli się gronkowca nie wytłucze do końca (min. przez zewnętrzną
dezynfekcję) to objawy AZS znowu wrócą po zakończeniu
antybiotykoterapii.
Tak więc nagłe ozdrowienia w szpitalu nie mają wiele wspólnego z
uczuleniem kontaktowym na coś w domu. Widzę, że jesteś na początku
tej drogi która ja przeszłam parę lat temu. Nie daj sobie wmówić, że
AZS jest głównie spowodowane alergią kontaktową lub alergią na
pokarmy. AZS jest po pierwsze schorzeniem genetycznym (problem z
filagryną w skórze), a nasi polscy lekarze - karzde schorzenie skóry
u dziecka którego nie potrafią zdiagnozować - nazywają AZS.
Profilaktycznie możesz dodawać wody utlenionej do kąpieli, jeśli
dziecko nie ma widocznych zmian gronkowcowych na skórze (ropne
bąble), albo kąpać z dodatkiem nadmanganianu potasu (NIGDY nie
mieszać wody utlenionej z nadmanganianem - mieszanka jest żrąca!).




Temat: !!!zakazenie gronkowcem i paleczka ropy blekitnej!
Przeczytałam przed chwilą Twój poprzedni post i już wiem troszkę więcej.
Po pierwsze: dziecko powinno być od zaraz pod opieką kompetentnego lekarza.
Odnalazłam dyskusuję z forum Alergie, przeczytaj posty dziuni, ona jest
mikrobiologiem, być może będzie mogła kogoś polecić we Wrocławiu. Po drugie,
lekarz powinien także zająć się Twoim gronkowcem - jeśli jak pisałaś jest to
szczep szpitalny. Możesz zarazić nim dziecko więc nie można bagatelizować. Mąż
powinien również zrobić badania. Oprócz wymazów wydaje mi się że sensownie
byłoby zrobić badania na przeciwciała z krwi.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=30473404&v=2&s=0



Temat: Leczenie gronkowca
też ufałam lekarzom, którzy uważali,że to naturalna flora bakteryjna w
nosogardzieli, próbowałam wszystkich łagodnych sposobów i tak czy inaczej
skończyło się antybiotykiem w szpitalu - ostre zapalenie gardła (nie angina) i
uszu, oprócz gronkowca nie znaleziono innych bakterii, na szpitalnym wyniku
wymazu napisano flora prawidłowa
mnie niepokoił b. niski poziom żelaza w morfologii, ale nie zrobiono rozmazu
krwi,żeby choć trochę wyjaśnić tą kwestię, pani doktor była trochę 'zaskoczona'
moim pytaniem o rozmaz i pasożyty




Temat: mam iść ????
Nie położyłabym się w szpitalu bez powodu (a kilka dni po terminie to nie
powód). Po pierwsze - własny komfort, wygoda - własna wanna, łóżko, lodówka,
cisza i spokój a nie szpitalne hałasy i oglądanie wysłuchiwanie historii
koleżanek z patologii. Po drugie - im dłużej jesteś w szpitalu - tym większe
prawdopodobieństwo złapania szpitalnej infekcji - żółtaczki, gronkowca czy
innego dziadostwa.



Temat: co wiecie o gronkowcu?
witam, zajrzałam na forum by się dokształcić o AZS które nęka mojego synka, a
ponieważ mam 'doświadczenie' z gronkowcem u drugiego dziecka więc podam link,
gdzie wszystko juz opisałam, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
f=577&w=44994341&a=45208382

autoszczepionki u dziecka niestety nie są polecane ze wzgledu na niedojrzały
układ odpornościowy, więc powyższe rozwiązanie wydaje się być rozsądne i co
najważniejsze bez osłabiania odporności
szkoda jedynie,że jest to specjalistyczna procedura szpitalna wyłącznie w
Dolnośląskim Centrum Pediatrii - Klinika Immunologiii Wieku Rozwojowego
badania nad terapią bakteriofagami prowadzi Klinika Immunologii PAN we Wrocławiu

tymczasem zabieram się do studiowania alergii ((( 'przerobiłam' już
chirurgię i bakteriologię, teraz następny dział medycyny? czy typowy lekarz
pediatra ma wiedzę jedynie z zakresu 'katar, kaszel czy gorączka?'
Z jednej strony czytanie o tych wszystkich chorobach mnie męczy, ale jeszcze
bardziej martwię się o moje dzieci. Przecież widzę,że nie jest ok, pakowanie
clarytyny w ciemno to nie dla mnie - już wyobrażam sobie te polipy na
śluzówkach za kilka lat



Temat: Szczepienia obowiązkowe - jeśli tak
Lekarz nic nie powiedział na HiB w wymazie, bo oprócz tego HiBa (którego wzrost
był umiarkowany a sama bakteria była wrażliwa na wszelkie antybiotyki z
Biseptolem na czele) wyhodowały się znacznie obficiej paciorkowce zieleniejące
(też w gardle) oraz we krwi bardzo liczne oporne na meticylinę gronkowce
koagulazo-ujemne. Więc młody dostał antybiotyk i cześć pieśni. (Jedyny raz w
jego życiu)
Potem doszłam do tego, że te gronkowce we krwi, to im się tylko zwidziały, bo
drugi posiew z krwi pobranej jednocześnie był jałowy. Czyli po prostu ktoś
niejałowo pobrał krew i trafiły tam jakieś szpitalne drobnoustroje.



Temat: Gronkowiec w szpitalu w Wałbrzychu
nie pier.dol konowale gronkowiec jest w ścianach w całym budynku szpitalnym i w
powietrzu!!! szpitale wyburza się po 20 latach bo to jeden wielki ZARAZ nie
budynek!!! tak się robi w stanach i na zachodzie a tu szpitale mają po 200 lat
czyli wszystko w pojebanej polskiej normie...być może ludzie go wnoszą ale to
nie powód żeby nowo przyjęty pacjent nie zarażony łapał to świństwo od szpitala!!!



Temat: bakterie na sali porodowej
Ja tak z innej beczki-kto na litośc boską pozwolił Ci rodzic 17 godzin?!!! Ta
mania porodów naturalnych to już śmiertelnie niebezpieczna plaga.
Gronkowcem sie nie martw-to znaczy u synka (już by chorował). mam nadzieję, ze z
mężem będzie wszystko w porządku-na pewno będzie. Swoja drogą to sie naprawdę
kwalifikuje do prokuratury. Pomijam narażanie Ciebie i dziecka tyle godzin ale
szpitalny szczep gronkowca? Cudem (przepraszam za określenie) trafiło na
dorosłego meżczyznę.
Koszmar. Gdzie my żyjemy?



Temat: R-k-orzepowice Gronkowiec Złocisty
poinformowano mnie tylko że gronkowiec jest na skórze a nie w krwi.Twoja córeczka miała tylko na nóżce, mój synek był calutki w krostach z dnia na dzień sie pogorszyło. Trafiliśmy do szpitala w jego 6 dobie życia.6dni podawano mu antybiotyk i leki. Teraz jesteśmy na tzw.urlopie szpitalnym, jutro znów na zastrzyk.Małemu skóra się wygładziła, nowe krosty(jak narazie)nie pojawiają sie.Jestem strasznie przerażona, on nie ma nawet dwóch tygodni, boje skótków ubocznych choroby i antybiotyków.jestem załamana. gdybym wiedziała czyja to wina to połamałabym ręce tej osobie




Temat: Chałubińskiego czy 1-go Maja we Wroclawiu ?
No coz, jednak bedzie jakas zla opinia o Chalubinskiego. Rodzilam tam juz dwa
razy- nie z wyboru- niestety. Ostatnim razem zostalam zarazona gronkowcem,
lezalam 1,5 m-ca po porodzie, mialam 3 operacje, wyladowalam w koncu na
intensywnej terapii. Kilka dni temu dowiedzialam sie, ze moj synek tez zostal
zarazony ta szpitalna bakteria, malo tego, ma jeszcze paleczke ropy blekitnej,
ktora wystepuje TYLKO w srodowisku szpitalnym!!! Kolezanka rodzaca ze mna miala
podobne przezycia, tylko ze jej udalo sie szybciej wyjsc ze szpitala i
uratowala jeszcze laktacje, ja juz nie zreszta lekarze odradzili. Nie ma tam
kompetentnych lekarzy, gdy tylko cos zaczyna sie dziac niestandartowego, dzieci
wysylaja na Dyrekcyjna, a mamy- na septyk. Nie robia zadnych badan, a skoro tak
dlugo sie tam nalezalam i napatrzylam- moge powiedziec jeszcze jedno- panuje
tam straszliwy BRUD- stad te zakazenia. Lekarze patrza tylko na kase, inaczej
maja inne sprawy- wyklady, studentow, inne pacjentki... Powiem jedno- jesli
porod jest bez powiklan- kazdy szpital okaze sie dobry, ale jesli -nie daj Boze-
cos zaczyna sie dziac- to jest juz TRAGEDIA! A najgorsi sa pediatrzy- przy
braniu linkomycyny juz od dawna mozna karmic piersia, mi jednak udzielono
informacji, ze nie wolno, a dziecku podano Bebiko- mimo ze starsza corka
dostala po nim skaze bialkowa. No i synek tez dostal A ja piersia nie moglam
karmic ((
Czy jest jeszcze ktos, kto sie tyle nalezal na Chalubinskiego?? Jesli tak- to
pytam o wrazenia. Wydaje mi sie, ze znam ich juz od podszewki- jesli ktos
poszukuje konkretnych informacji- nazwisk, stawek itp.- pytajcie. I naprawde
uwazajcie na siebie i swoje dzidziusie!!




Temat: gronkowiec MSSA
Po pierwsze to nie wirus tylko bakteria.
Po drugie masz szczescie , ze jest to gronkowiec zlocisty typu

MSSA = Methicillin Sensitive Staphylococcus Aureus czyli zwykly S.
aureus ( SA dla znajomych)dajacy sie leczyc Methicyllina.
Byloby zdecydowanie gorzej gdybys trafila na MRSA albo nie daj boze
na VRSA.
Bakteria ta zyje sobie w nosie i na skorze okolo 30% obywateli.
Wiec byc moze nawet sama sobie moglas zapewnic zakazenie SA
Twoje szanse na udowodnienie zwiazku przyczynowo-skutkowego miedzy
Twoja infekcja a szpitalnym stafilokokiem sa czysto teoretyczne,
zwlaszcza 2 lata po fakcie.
Czy w trakcie Twojego pobytu w szpitalu ktokolwiek kiedykolwiek
pobieral probki ze skory pacjentow, scian, podlogi, itd, na
okolicznosc wystepowania SA ?

74.125.153.132/search?
q=cache:UswIgcVO_jsJ:www.healthhype.com/tag/staphylococcus-
aureus+golden+staph+mssa&cd=5&hl=en&ct=clnk&gl=au




Temat: Chalubinskiego we WROCLAWIU
Chalubinskiego we WROCLAWIU
Dziewczyny, nie decydujcie sie za nic rodzic na Chalubinskiego!! Mialam tam
cesarke w czerwcu, a dopiero w polowie lipca wyszlam ze szpitala!!! Zakazili
mnie gronkowcem, mialam ropnia, trzy operacje, lezalam juz na intensywnej
terapii!!! Cudem przezylam. Synek pojechal sam do domu... Teraz okazuje sie,
ze to nie koniec gehenny- dzidzius tez ma gronkowca, a dodatkowo paleczke
ropy blekitnej- szczep typowo szpitalny- tylko tam mogl sie zarazic!!!
Ponadto opieka jest naprawde fatalna- za wszystko trzeba placic, placic,
placic... A jak sie nie ma wlasnego lekarza- nie mozna liczyc na NIC!!!
Dodam, ze nie jestem odosobnionym przypadkiem- dziewczyny, ktore ze mna
rodzily mialy podobne przejscia, z niektorymi do dzis utrzymujemy kontakt,
wiec wiem co sie dalej dzieje. wogole znam juz ta klinike od podszewki- jesli
ktos potrzebuje informacji na temat lekarzy, poloznych, CENNIKOW- jestem do
dyspozycji. Pzdr



Temat: jakie są wskazania do badania gronkowca...?
Zaleca się robienie badania w przypadkach : zmian skórnych typu ropnie,
czyraki, generalnie raczej ropne zmiany. W przypadkach infekcji górnych dróg
oddechowych to raczej nie (wyjątki ropnie na migdałkach), wymazy z nosa,pachwin
czy odbytu robi sie na nosicielstwo gronkowca przed operacjami,przeszcepami
itd. bo bez tego nie ma szans do zabiegu. Poza tym w wielu przypadkach w
zakażeniach szpitalnych (nabytych w szpitalu). Jeśli nie ma objawów to bez
sensu jest robić takie badania, raczej trzeba się cieszyć ze zdrowia a nie
wyszukiwać problemów.



Temat: RODZIŁAM MARTWE DZIECKO!!!!!
Czesc Dziewczyny,
Pisałam kiedyś już w tym wątku.... Zrobiłam cyto, toxo, listerię, boreliozę,
mykoplazmy, chlamydie, wymazy na gronkowca i inne bakterie tlenowe i beztlenowe
( spotkałam inne kobitki co potraciły dzieci,leżałyśmy razem na sali szpitalnej
i pomyślałam o jakichś zakażeniach szpitalnych), grzyby,streptococcus, hbs,
hcv, przeciwciała antyfosfo...po stracie we wrześniu/październiku i wszystko
było ok. Mamy na raporcie z sekcji wskazanie do badań genetycznych, ale wada
serca, ktorą tam napisali nie jest wadą genetyczną a nie wiem o innych
poważniejszych nieprawidłowościach. A i tej nikt nie dowierza.
Postanowiłam sobie podarować te badania genetyczne, bo zle wyniki nie
wykluczają możliwości urodzenia zdrowego dziecka i odwrotnie, to może wolę nie
wiedzieć.
Jak myślicie, powtarzać te wszystkie badania? Czy robić coś jeszcze? Właśnie
zdecydowaliśmy się postarać raz jeszcze o dziecko i już się boję, że coś
przegapię znowu. Z drugiej strony nie chcę przesadzać i się nakręcać.
gdyby mi ktoś powiedział, że moja córcia umarła przez to serduszko i miałabym
pewność, dzisiaj byłoby mi łatwiej. A tak pozostaje strach przed nieznanym.
Będę wdzięczna za wszelkie rady.



Temat: Ponad 56 tys. odszkodowania za zakażenie gronko...
I ja specjalistą nie jestem, ale tak się składa, że spotkała mnie podobna
nieporzyjemność, jak bohaterkę artykułu... Co innego gronkowiec w przedsionku
nosa, a co innego zakażenie chirurgiczne (obce bakterie, wielokrotnie zmutowane
w środowisku szpitalnym!!!) i to przy operacji ortopedycznej. To koszmar,
jakich mało. Pozbywasz się kolejnych fragmentów gnata, a kończyna nadal się nie
goi... Ból kości jest straszny...
Z mojej wiedzy wynika, że śródoperacyjne zakażenia gronkowcem złocistym, to
efekt syfu w szpitalach, oszczędzania na antybiotykach, opartunkach i środkach
czystości, lenistwa i nieuctwa personelu itp.itd.




Temat: Michaś miał posocznice bakteryjną
Mój syn był zakażony w szpitalu gronkowcem Staphyloccocus warneri - szczepem
metycylinoopornym - w skrócie MRS - a więc szczepem szpitalnym. Został wyleczony
- posiew kontrolny był juz jałowy i zakażony powtórnie - tym razem
Staphyloccocus haemolitycus MRS. Przeszedł zapalenie opon mózgowych ale udało
się nam trafić do szpitala, w którym wyleczono Jasia. Złożyłam skargę do
szpitala na działalność Oddziłu Noworodkowego ( w tym samym czasie co najmniej 8
przypadków) Dostałam odpowiedź, że szpital nie jest winien a źródłem zakżenia
byłam ja.
Nie miałam już sił, żeby walczyć. Rodzina mówiła nie rób już nic i tak nikt się
do niczego nie przyzna a na sąd trzeba mieć dużo siły, która była i jest mi
potzrebna do opieki nad małym Jasiem.
Żałuję, że tak to zostawiłam - Jaś jest zdrowy, chociaż nikt nam nie powie
narazie jakie konsekwencje moga się jeszcze pojawić.
Mogłam coś zrobić chociażby dla dzieci, które się urodzą na tym oddziale, który
jak teraz już wiem od lat cyklicznie ma epidemie zakażeń własnie gronkowcami.
Baśka



Temat: Karowa W-wa - co trzeba wziąć do szpitala
Witaj!
Rodziłam na Karowej i tak:
- zawsze, nie tylko w tym szpitalu - polecałabym zabieranie własnych ubranek
dziecięcych - z powodu bardzo zwykłego - higiena. To jest jednak szpital -
gronkowca, paciorkowce, opryszczki - wiem, że ubranka pierze się starannie ale
lepiej mieć swoje własne i nie polegac na szpitalnych.
- z tego samego powodu polecam zabranie kilku pieluch tetrowych do kładzenia
dziecka i kocyków - własnych Niestety widziałam jak położnej spadał pleluszka
na ziemię (gdzie ludzie chodzą z butami), podniosła ją i za chwilę położyła na
niej nagiego noworodka do ważenia . Polecam zakupienie podkładów do
przewijania Fixies (są w Smykach.)

- podobnie z koszulami aczkolwiek jeśli komuś to nie przeszkadza to koszul
szpitalnych, ładnych i czystych jest dużo, można się przebierac kilka razy
dzienni, bo po porodzie faktycznie często są potrzebne zmiany.
Pozdrawiam



Temat: Połozna w domu
Poznań. Moja położna też mi wyjęła szwy. A poza tym, była CUDOWNA! Normalna,
konkretna, nie słodkopierdząca,kota pogłaskała i powiedziała, że fajny i że ona
ma kotkę (tu zaplusowała u mnie baaardzo), a przede wszystkim uratowała życie
mojemu Kajowi, który miał gronkowca, a w szpitalu mówili, że to uczulenie.
Kazała natychmiast wieźć do szpitala, gdzie potwierdziło się jej podejrzenie,
potem też nie pozwoliła mi wierzyć w gadki lekarzy, że to niby od mojego stanu
zapalnego zęba złapał gronkowca, tylko od brudnych rąk personelu szpitalnego.



Temat: Rana po cc - coś mi się sączy :(
ja też raczej bym upierała się, że do lekarza...rana ładnie mi się zabliźniała,
a dwa szwy z brzegu nie chciały się goić, nic nie bolało...ale był lekki wyciek
przy naciśnięciu...poszłam tam, gdzie mnie zszywali, zrobili mi wymaz z
ranki...i okazało się, że miałam w niej przyjaciela- gronkowca. Leżałam kilka
dni na septyku, raz mi przemyli ranę woda utlenioną (dogłębnie), a potem tylko
opatrunki, jakiś antybiotyk w żyłę i się zagoiło.. W szpitalu lekarze unikali
odpowiedzi, jaka to dokładnie bakteria tam siedzi...dopiero z wypisu się tak
naprawdę dowiedziałam. Na moje pytanie skąd ten gronkowiec...pani doktor
stwierdziła, że " to taka szpitalna bakteria"...echh...szkoda gadać



Temat: Gronkowiec w kale-to sie leczy ?Odpiszcie proszę.
Nie jestem "biegła" w bakteriach, ale z tego co pamiętam u mnie oznaczało to
szczep oporny na antybiotyki, szczep szpitalny - tak tłumaczył mi to lekarz.
Zadzwoń do tego labu, oni we Wrocławiu już nie wykonują autoszczepionek, ale
może podpowiedzą Ci nazwisko lekarza do którego warto będzie się udać z tymi
badaniami. Przy okazji upewnisz się, czy to oni wykonują te badania na zlecenie
oddziału gastroenterologii.
Myślę, że tylko lekarz, który w pełni zdiagnozuje dziecko może rozwiać
wszystkie Twoje wątpliwości. Szukaj takiego.
We Wrocławiu jest jescze Instytut, który specjalizuje się w leczeniu gronkowców
i paciorkowców. Jest to jednostka jedyna w kraju, która bada ich "wybicie" przy
zastosowaniu fag. Fagi są już dla mnie zagadką, ale jedno z tego wynika: jeśli
dobrze poszukasz masz "pod nosem" lekarzy znających się na rzeczy. W tym labie
wiem, że też kierują chorych na ten Instytut.
Tylko tak mogę Ci pomóc, jestem z Wa-wy i o Wrocławiu (Instytucie) wiem tylko z
forum. Nie mam namiarów.



Temat: gronkowiec złocisty w przewodzie pokarmowym
My, jakiś czas temu mieliśmy podobną sytuację, aczkolwiek, wydaje mi się, że
znacznie poważniejszą. Też mamy gronkowca w układzie pokarmowym (nie szczep
szpitalny), z tym, że u nas, poza okropnymi biegunkami, mieliśmy potwornie
zniszczoną pupę. Dosłownie nadżerka na nadżerce - jedna wielka rana. Dziecko
nie pozwalało się w ogóle dotknąć, a jak tylko zrobiło kupę, to natychmiast
wiedział o tym cały blok To był jeden wielki koszmar, który trwał ponad
miesiąc. Przeszliśmy przez wiele leków, maści i preparatów. Najskuteczniejszy
okazał się Nifuroksazyd, a do smarowania Triderm. Mieliśmy przepisany
antybiotyk, ale nie podawałam go. Organizm, przy pomocy w/w środków oraz
zaostrzonych zasad pielęgnacji, sam zwyciężył przeciwnika. Piszę "zwyciężył",
choć kolejny posiew dopiero przed nami. Jak do tej pory jednak nie mieliśmy
większych problemów. Jak tylko coś zaczynało się dziać, od razu w ruch szedł
Triderm. Pomimo, iż mieliśmy utrudnione leczenie (dziecko nie może przyjmować
ani Lakcidu, ani Lacidofilu, ani Enterolu), jakoś nam się udało. Pogorszenia
zdarzały się, gdy Mały miał jakiś kontakt z alergenem i pogarszała się cała
skóra.
Teraz, od kilku m-cy wszystko jest ok i niech tak zostanie.

P.S.
Też rodziłam w CZMP.




Temat: Mówiono ,ze allergia a okazało się ...że glista
Jesli po szpitalu ujawniła sie alergia , to byłabym za opcją, że to leki a w
szczególności antybiotyki powodując wyjałowienie śluzówki jelit mogły wpłynąc na
wieksza przepuszczalność błony słuzowej na alergen - przypuszczenie. Co do
gronkowca - najpoularniejszy gronkowiec złocisty jest bakterią butującą na
skórze bez objawów chorobowych, może znalezźć sie w jelitach i powodowac st.
zap. bł. śluzowej, wykryc go można robiąc kał na posiew ogólny i ja zrobiłabym
jeszcze na grzyby, bo antybiotyki niszcząc naturalną flore jelit sprzyjaja
powstaniu grzybicy. U zdrowiego człowieka normalnie w jelitach sa drożże, ktore
moga namnożyć sie chorobotwórczo i tez powodowac uszkodzenie śluzówki jelit i
zwiekszenie jej przepuszczalności dla alergenu. Do badania potrzebna jest jałowa
probówka z pożywką, ja biore ja z bakteriologii w laboratorium szpitalnym, w
aptece pewnie też można kupić, tylko trzeba dokładnie powiedzieć o co chodzi,
żeby nie dali suchej probówki którą sie robi np. wymaz z gadła. Macza się część
zanurzona w pożywce w 3 miejscach kupy malucha i wkłada do pozywki, mozna
przechowywać próbke, na wynik czeka sie kilka dni. jest jak najbardziej
miarodajny.Pozdr., Beata



Temat: informacje o gronkowcu zlocistym
Czasami jest tak że to ropne migdałki są przyczyną gronkowca.Można je wyciąć( u
dorosłych trzeba się liczyć z ew. alergią)lub wybrać się do jakiegoś
mikrobiologa który z wymazu z gardła zrobi autoszczepionkę(laboratoria
szpitalne)Ale to też nie daje gwarancji.
Jestem po autoszczepionce,późniejszym wycięciu migdałków i w efekcie(ja która
nigdy nie chorowałam)jestem alergikiem.



Temat: Gronkowiec Szpital nr 3 Tarnowskie Góry
W październiku ubiegłego roku przeżywałam dokładnie to samo z moim
młodszym synem. Nie ukrywam, że był to największy stres w moim życiu
jaki dotąd mnie spotkał. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło.
Mąż rozmawiał wówczas ze znajomą pielęgniarką epidemiologiczną i
dowiedział się, że najprawdopodobniej źródłem zakażenia jest
personel medyczny. U nas gronkowiec zaatakował ranę po pępowinie, a
synek miał dodatkowo enterobacter w moczu i nikt nie potrafił
wytłumaczyć skąd ta bakteria w moczu pieciodniowego noworodka.
Później po konsultacji z lekarzami spoza szpitala nr3 dowiedziałam
się, że jest ogromne prawdopodobieństwo zakażenia szpitalnego.
Rodziłam przez cc, więc nie było wówczas innej możliwości zakażenia.
Teraz zastanawiamy się nad kolejnym dzieckiem, ale koszmar sprzed
roku skutecznie odsuwa ten plan na bliżej nieokreśloną przyszłość.



Temat: Gronkowiec Szpital nr 3 Tarnowskie Góry
Kolejny przykład wpieprzania sie Pana ORYGINALNEGO w komenty. Stary
daj sobie spokój i nie pieprz tych swoich mądrości bo tylko zaśmiecasz swoimi
bezsensownymi komentarzami to forum.A co do gronkowca to popieram połączenie sił
i zrobienie porządku z tym g....m co się nazywa "zaraza szpitalna" życzę dużo
wytrwałości i jeszcze więcej zdrówka dla waszych pociech.



Temat: gronkowiec złocisty - a orzeczenie o niepełnospraw
Widocznie za mało wiesz o gronkowcu złocistym. Moje dziecko ledwo uratowali.
Zaraziła sie przy porodzie właśnie typem ,,szpitalnym''. Potem wylądowaliśmy w
klinice, bo córce groziła posocznica, więc Ty nie pisz ,,farmazonów'' Sami
lekarze stwierdzili, że dziecko było silne i dlatego nie doszło do tragedii.



Temat: Doki?Czy mógłbys słowo o emblazji?
Dziewczę rodzić nie będzie .Ma 47 wiosen .Ale nie lubi pobytów szpitalnych ,
obawia się zakażeń szpitalnych typu wzw, gronkowce.Boi się transfuzji -
brzydzi się.Przy embolizacji też może to wszystko złapać .Rozważa się
autotransfuzję.Ponadto to dość ruchliwa osoba.Jak nie przebiegnie 20km
dziennie po lesie jest nieznośna ;))))) M



Temat: Gronkowiec Szpital nr 3 Tarnowskie Góry
oczywiscie,ze to nie jest przypadek,zakazenia szpitalne sa bardzo niebezpieczne
to jest szczep odporny na antybotyki(tzw. MRSA, MRSE) zadna babcia oraz nikt z
odwiedzajacych nie zarazi kilku noworodkow jednoczesnie.pewnie,ze beda tu głosy
osob bezposrednio zainteresowanych,ze matki sa nosicielami,ze cala chmara
odwiedzajacychi i ze 80%jest nosicielami.w srajnych przypadkach gronkowiec moze
wywołac posocznice czyli sepse.To,ze trafiliscie z dzieckiem do Swietochlowic
zaoszczedzilo Wam wiele stresu,nietrafonych diagnoz.



Temat: Gronkowiec Szpital nr 3 Tarnowskie Góry
o problemie zarazenia gronkowcem złocistym slychac od 3 lat.Z niewidomych
przyczyn nikt nic nie działa ani personel,sanepid,rodzice.trzymam kciuki za
rodziców,którzy spróbują powalczyć za cierpienie swego dziecka i nastepnych
potencjalnych zakażonych noworodków.ze swego doswiadczenia radze rodzicom
zasiegnąc rady doswiadczonego neurologa,poniewaz diagnozy lekarzy pediatrow z
Trojki sa grubo na wyrost.koszt dojazdow na rehabilitacje i koszty lekarstw np.
drogiego wapna na sztywnosc krtani powinni pokrywac winni juz wielokrotnych
zakazen bakteriami szpitalnymi.



Temat: trudno uwierzyc
Ja juz 5 lat temu nasluchalam sie koszmarnych opowiesci od moich kolezanek ktore
byly zaraz po porodzie. Jedna polozna na 5 rodzacyh, doktor przechodzil bokiem
zeby go ktos przypadkiem nie zatrzymal. Lapowki mile widziane, wtedy polozna
zatrzymywala sie u rodzacej troche dluzej. Doslownie wyrywane szwy przez mlodych
praktykantow. Juz nie wspomne o wyzwiskach ze strony personelu szpitalnego itp.
NIe raz slyszalam jadac w tramwaju opowiesci matek jak to ledwie uszly z zyciem
zarazajac sie gronkowcem w szpitalu po porodzie. Nie dziwie sie ze zaprzestaly
na jednym dziecku. Gdy ja opowiadam jak przebiegal moj porod tutaj w Stanach to
mi poprostu nie wierza...



Temat: PORÓD W DOMU
Nie polecam tego sposobu rodzenia kobiecie ktora rodzi po raz pierwszy.
Natomiast ostateczny glos nalezy do poloznej- jak ocenia ona pewnosc siebie
kobiety, jak jej sie wspolpracuje z polozna itp.
Ja sie boje szpitali. Kompletnie nie ufam szpitalnej atmosferze wiec ja powiklan
to sie balam w szpitalu, widzialam te stada gronkowcow odpornych na antyseptyki
nad moimi dziecmi itp. wiec dla mnie porod w domu ma same zalety.
Do szpitala mialam 5 minut. Nie balam sie powiklan. Rozmawialam na ten temat z
polozna i lekarzem i oboje mi powiedzieli, ze w szpitalu jest inna polityka- w
koncu sala do CC jest za rogiem. W zwiazku z tym nawet porod o ryzykownym
przebiegu (cos sie za wolno posuwa, kobieta nie wspolpracuje, KTG nieszczegolne
itp) sobie leci dalej naturalnie, bo jesli sie cos zacznie dziac to cesraka i
juz. W domu tak nie jest. jesli polozniej sie cokolwiek nie spodoba- sugeruje
szpital. Porod wbrew pozorom nie jest operacja blyskawicza i jest czas na reakcje.
Ja nie boje sie porodu jako takiego. Dobrze rodze sama- mam swoj rytm, mam
zafanie do wlasnych odczuc. Dla polozniej bylam dobrym przypadkiem do rodzenia w
domu- musiala mnie dogladac, nawet o parciu zadecydowalam sama. Ochrona krocza i
bach po ptokach- nie napracowala sie kobieta, nie bolalo mnie szczegolnie,
trwalo 2 godzinki.
Przy porodzie byl maz i polozna, dzieci przyjechaly po godzince na kolacje ))
ja zalatwialam przez fundacje Rodzic po ludzku.
Kosztowalo cos kolo 1000 zlotych, nie pamietam dokladnie.




Temat: Nabór dr. G.?
Nabór dr. G.?
Jeżeli doktor G. był takim złym szefem, czemu się nie zwalniali z roboty? Czemu nie wytaczali mu procesów o mobbing? A może był tylko wymagającym zwierzchnikiem, gonił do pracy i kazał dbać o pacjentów, o czystość i porządek? To są zalety a nie wady ordynatora. Widziałam zbyt wiele oddziałów szpitalnych, których ordynatorzy mają wszystko w nosie. Zalęgają się na nich smród i brud, posocznica, gronkowiec złocisty i inne zkażenia, niewyjaśnione śmierci pacjentów i traktowanie chorych jak śmieci. Niedawno w jednym ze szpitali w Warszawie zamknięto oddział chirurgii z powodu zakażenia bakteryjnego, pacjentów wygnano do domów, odwołano operacje. Ciekawe ilu zostało zakażonych sepsą albo inną gangreną. Ja znam jeden taki przypadek. Ordynator ma obowiązek zapewnić komfort pacjentom, a nie dobre samopoczucie personelu. Szpital to nie jest towarzystwo wzajemnej adoracji ani klub dyskusyjny.



Temat: Potrzebuję wsparcia i pomocy!
cd
W gorach przestawil sie prawie wylacznie na piers. Jako dodatek do mleka sluzylo
kilka malinek z krzaka lub troche przecieru owocowego. Otwarte zupki moglam
zjadac sama.
Teraz synek ma 2l 5m. Wciaz jest zapamietalym piersiojadem. Z innych rzeczy je
wiekszosc, choc ze straczkowych raczej fasolke szparagowa. Oraz unikamy
kapuscianych. Chociaz ostatnio brukselka w zupie przeszla i pewne dawki surowek
z kapusta tez.
Mlody urodzil sie 36 tc 2520g 5/7/8 pkt, trafil do inkubatora, dostal butle na
start, ze szpitala wyszedl z gronkowcem w nosie + mielismy jazdy z karmieniem
"dzieki" personelowi szpitalnemu.
Szczescie w nieszczesciu - od poczatku (od wyjscia ze szpitala) byl pod opieka
lekarek, ktore nie uznawaly antybiotykow lub w jakis skrajnych sytuacjach
(zapalenie oskrzeli do nich nie nalezalo). Dlatego z 4 miesieczniakiem i
rzeczonym zapaleniem jezdzilismy na drugi koniec W-wy. Zapewne dzieki temu udalo
nam sie uniknac grzybic i poglebienia klopotow gastrycznych. Choc wlasnie wtedy
na przelomie 3/4 m zatrzymal sie wagowo, mial wielkie dolegliwosci, chcial ssac
i plakal, bo go odrzucalo, maz usypial go glodnego, gazy to jeszcze dlugo miewal
takie, ze biedaka podrzucalo do gory. Na szczescie udalo sie z tego ostrego
stanu wyjsc dzieki lekom homeo dla niego i dla mnie. No i po zlym doswiadczeniu,
ucieklismy szczepieniom i jak do tej pory - byla to dobra decyzja.
Mam nadzieje, ze cos pomoglam nasza historia.
Trzymam kciuki za poprawe zdrowia synka.



Temat: bezplatna poradnia
"żałoba to depresja po śmierci bliskiej osoby"...
Według psychiatry szpitalnego dn.5.07.2002 roku miała depresję na poziomie F-
32 (chyba). Byłam wtedy krótko po pogrzebie mojego 6-letniego synka Doriana
i ...(horror,co)w zagrożonej 4-mies. ciąży po wewnątrzszpitalnym zakażeniu
gronkowcem złocistym. Właśnie przewożono mnie specjalnym samolotem do Centrum
MP w Łodzi. Niestety, po pewnym czasie zmarł mój drugi synek-Aleksander. Dwa
dni, podłączona do wszystkiego,co było na OIOM-ie urodziłam (?) martwe
niemowle. Pochowałam ich obok siebie, dwa białe krzyże i kilka zniczy. Od
14.10.2002, gdy okazało się na 1. rozprawie sądowej, że mój brat (kierowca
auta, w kt. jechał mój syn)nie poczuwa się do odpowiedzialności..., choć bez
mojej zgody i wiedzy, bez fotelika(!!!)jechał ok. 100 km/h po krętej
kaszubskiej drodze...wylądowałam u psychiatry prywatnego. Biorę Fevarin 100mg,
Clonazepamum 0,5mg. I nic. Nie mogę zasnąć, choć czasami śni mi się moje
dziecko- dba o mnie; zapominam słowa i zdarzenia sprzed godziny czy tygodnia,
ale potrafię podać wszystkie diagnozy z 13-dniowej agonii Doriana. To moje
piekło. I to jeszcze nie wszystko.
Co dalej?????????????????????????????????????????????????????????????????




Temat: homeopata dziecięcy - Warszawa
Malowanka, ale u nas było to samo i z dobrym skutkiem. Nie chodzi tu o samą
dietę, ale o to, że przecież dziecko ma jednocześnie dobrany lek głębokiego
działania, który właśnie pomaga w tym wszystkim. U nas bakterie z zakażenia
szpitalnego sobie poszły w siną dal i candida, bo jak pójdzie candida to i
bakterie się po jakims czasie po niej wyniosą. A u nas zoo bakeriowe było w
dodatku tak specyficzne, ze nawet w CZD nie potrafili go nazwać. Widzieli
bakterie i to zywe a nie wiedzieli jakie to są bestie. Plus gronkowiec skórny,
plus jeszcze dwie inne, musiałabym spojrzeć do wypisu ze szpitala.
To nie sztuka zlikwidować candidę na chwilę, bo nie wtym rzecz - grzyby nas
otaczają zewsząd. Rzecz w tym, zeby nauczyć organizm trzymania ich w ryzach.
Żeby się właśnie nie rozrastały.
Może to kwestia osobniczej reakcji na leki, nie wiem, ale u nas w każdym bądź
razie poszło bardzo dobrze.



Temat: Kto jeszcze rodzi w Sylwestra?
Ach to Ty możesz na Sylwestra sobie potańczyć! O ile będziesz miała
ochotę niespać o północy i o ile dzidziuś będzie chciał
współpracować Życzę szybkiego porodu - napisz koniecznie jak
poszło.
Co do szpitali i news'ów to rzeczywiście człowiek się gubi, gronkowiec
to nie koniec świata ma go 70% społeczeństwa więc i na porodówkach się
zdarza. Niby mamy 21 wiek i mieszkamy w wojewódzkim mieście ale to nie
zapewnia standardu szpitalnego na poziomie europejskim - niestety.



Temat: rewolucyjno-rewelacyjny artykuł w Mamo To Ja
U mojej Młodej po krótkim pobycie w szpitalu (miała 2 miesiące, chorowała na
zapalenie płuc) zaczęły się straszne problemy z brzuchem, ciągły płacz, alergia
taka, że ciężko przyswajała nawet Nutramigen...
Ale wg pediatry z rejonu "dzieci tak mają", lub "trauma po szpitalu" (byłyśmy
tydzień... co 2-miesięczne dziecko może pamiętać??). Mieliśmy czekać, bo "na
pewno przejdzie". Ale kiedy zaczęliśmy jej dawać pierwsze pokarmy inne niż mleko
i reakcja była jeszcze gorsza, pomyśleliśmy, że może coś w tych jelitach
siedzi... No i siedziało. Tyle że nie pasożyty ani np. Candidia, którą
podejrzewaliśmy, ale gronkowiec złocisty, odmiana szpitalna, wyjątkowo trudna do
wyleczenia/zaleczenia/złagodzenia objawów... Okazuje się, że to właśnie byłą ta
"trauma" po szpitalu...
Na szczęście po dość długim leczeniu kolejny posiew wyszedł już bez tego
dziadostwa. I nagle okazało się, że moje dziecko wcale nie jest alergikiem...
Mogła już jeść wszystko, co niemowlęta w jej wieku...



Temat: A kiedy NAPRAWDE konieczne jest CC
Pięknie napisane.
Ja miałam dużo szczęścia, większość z tych rzeczy miałam przemyślane - moja mama
zawsze mówiła o szpitalu jako rozsiewalni najgorzsze (mnie jako nowordka
zakażono szpitalnym, odpornym gronkowcem, a moją mamę w młodości żółtaczką), a
cudowna szkoła rodzenia Fundacji Rodzić po Ludzku wiele czasu poświęca wszystkim
pozostałym punktom...
A lęk i tak trzeba oswajać powoli i cierpliwie, bo nie tylko trzeba rozumem
przyjąć, ale i pogodzić się w sercu z wielką niewiadomą. Ja np. nie wiem jaki
byłby stan mojej psychiki po cesarce...



Temat: do Pani Moniki i innych
do Pani Moniki i innych
mam pytanie czy to co zjadłam wczoraj o 14 mogło byc dzisiaj o godz
9 już strawione i wydalone przez moją córcie.
Pytam się ponieważ moja prawie 3 m-czna córeczka karmiona piersią
juz od 2 tyg zycia robiła kupki z odrobina krwi. Na poczatku było
podejrzenie, że to wina gronkoca, którym została zarazona w szpitalu
jednak po leczeniu szpitalnym i weleczeniu owego gronkowca owa krew
nadal sie pojawiała. Były to wręcz sladowe ilości krwi, małe
kropeczki i nie w kazdej kupce sie pojawiały. Przeszłam na dietę
bardzo rygorystyczną, beznabiałową i hipoalergiczną. Wreszcie po
kilku tygodniach dopadliśmy chyba wynowajce - okazało się, że to
wina kostek rosołowych i wegety a także glutaminianu sodu, po
wyeliminowaniu owych składników w kupkach nie pojawiała sie już krew
trwałao to ok 3 tygodniaż do dzisiaj. Córcia zrobiła duzo kupkę z
krwia w kilku miejscach, tylko taka ciemną czerwoną (zawsze była to
krew zywo czerwona)Podejrzewam, że to przez wczorajsze babeczki bo
zjadłam je 3 i 2 małe rogaliki tylko nie wiem do końca czy to przez
to bo nie jestem w stanie stwierdzić czy córcia mogła już owe
składniki wyssać z mojego mleka a tym samym je strawić. Co wy na to?



Temat: Co grozi kobiecie i dziecku w szpitalu
Co grozi kobiecie i dziecku w szpitalu
Chciałabym w tym wątku zebrać podstawowe informacje, np. glukoza, wit. K,
paciorkowce, gronkowce i inne niebezpieczeństwa szpitalne, których się da
uniknąć w domu. Czasem wiem, że niektóre są złe, np. dopajanie glukozą, ale
nikt mi nigdy nie wyjaśnił czemu. Było w innym wątku o witaminie K i
nowotworze krwi, ale może fajnie by było zebrać to w jednym miejscu.



Temat: czy ktos Olsztyna z grzybicą?
wiecie co po przeczytaniu forum candidy to te kaszle i wysypka moga wlasnie by
od candidy.W czwartek mam kontrol z mlodym u naszej lekarz i chce wydebic od
niej homeopatyczne leczenie na candide.Zastosowalabym ziola o.Grzegorza ale
mlody jest jeszcze za maly.
Wiem,ze do Gimely juz nie zapisuja (ostatnio nawet po znajomosci chcialam ale
niestety nie).Ona tez prywatnie przyjmuje.
Jako lekarza polecano mi tez dr Badowska,na mnie nie zrobila dobrego
wrazenia.Zobaczyla posiew moczu dziecka gdzie bylo 12tys jakis bakteri (niby
gronkowiec) odrazu wlaczyla antybiotyk u dziecka 3 miesiecznego,gdzie podobno
powinno sie go przeleczyc szpitalnie-dozylnie no i podstawa powtorzyc badanie.A
ja glupia (przeciez trafilam do specjalisty) wlaczylam ten antybiotyk.
No ale ogolnie jest ona polecana i wszyscy sie dziwia,ze cos takiego zrobila.
jestem tez ciekawa tego leczenia homeopatycznego.
Do jakich Wy lekarzy chodzicie/polecacie?



Temat: Trzebnica cesarka
He, he, a to sobie przypomniałam, jak sama byłam w zeszłym roku na porodówce w
Trzebnicy. Ale wtedy dawali jeszcze koszule szpitalne i byłam chyba jedyną,
która chciała mieć własne ciuchy do porodu. Ale widzę, że jedzenie, zmiana
pościeli itp nic się nie zmieniło. Ja także bardzo miło wspominam pobyt w
Trzebnicy. Życzę Tobie i Maciusiowi dużo zdrowia!

P.S. Niestety moja córka została w Trzebnicy zakażona gronkowcem (ropiejące
oczko) (



Temat: UWAGA dziewczyny w ok. 34 tc
Popieram - może akurat nic nie wyjdzie ale będziecie miały pewność, ze jesteście
i byłyście czyste.
Na poparcie podam mój przykład - ciąża przeszła śpiewająco - poród trochę sie
przedlużał i zakończył się cesraką. A potem szok - zakażenie gronkowcem -
zaplenie płuc - 2 tygodnie w szpitalu - juz prawie mielismy iść do domu - a tu
pogorszenie stanu - przewiezienie do innego szpitala - zapalenie opon
mózgowo-rdzeniowych i sepsa - i kolejne dwa tygodnie w szpitalu.
Dzisiaj już wiem, że zakażenie było zakażeniem szpitalnym - i niestety podwójnym
- mały był zakazony dwoma róznymi bakteriami.
Ale niestety nie miałam robionego wymazu i nic nie mogę udowodnić - a szpital
jak to szpital - my jesteśmy niewinni.
UPIERAJCIE SIĘ PRZY TYM BADANIU - KONIECZNIE
Baśka



Temat: Aci/pseudomonas spp w nosie. Co to?
Pseudomonas aeruginosa (pałeczka ropy błękitnej) jest niebezpieczna ale nie dla
wszystkich i nie wszędzie. We krwi tak, w ranie oparzeniowej np. nawet bardzo .
Ale jeśli chodzi o pałeczki wszystkie (też Serratia m.) to w górnych drogach
oddechowych(w gardle też) bytują one zwykle czasowo, przejściowo, nie powodując
żadnych patologii. To nie jest miejsce ich działania- mówi się że nie mają
dużego powinowactwa do nabłonka dróg oddechowych. co innego będzie z
gronkowcami czy chorobotwórczymi paciorkowcami. Nie przejmuj się zbytnio, nie
sądzę żeby twojemu dziecku coś groziło, tym bardziej że nie jest osłabione
nadmiernymi chorobami. Jesli za jakiś czas zrobisz kontrolny posiew być może ta
flora ulegnie zmianie albo jakościowo albo ilościowo ale można też nie robić
tego posiewu. To że ta bakteria jest wrażliwa tylko na kilka antybiotyków
wynika z jej naturalnej oporności na pozostałe antybiotyki, zwłaszcza beta-
laktamowe, typu penicyliny,cefalosporyny. Po prostu większość antybiotyków
wynaleziono dawno na określone grupy bakterii, dlatego tak jest. Lekiem z
wyboru (w warunkach szpitalnych) jest świetnie działająca piperacylina i
ceftazydym- bardzo dobrze tolerowane tyle że nie ma ich w formie doustnej.
Pozdrawiam i życzę twojemu dziecku wielu spotkań w gronie innych dzieci.



Strona 1 z 2 • Wyszukano 110 rezultatów • 1, 2
Powered by wordpress | Theme: simpletex